Cud w Deols

Maryja Cudu w Déols

W 1187 r. we Francji trwała wojna między królem Filipem II a roszczącym sobie prawo do francuskiego tronu królem Anglii Henrykiem II. Wojska angielskie dotarły do środkowej Francji i podeszły pod miasteczko Déols, gdzie od 917 r. istniało słynne na całą Francję opactwo benedyktynów. W opactwie tym szczególnie czczono figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem, usytuowaną na zaszczytnym miejscu, którym była jedna z kolumn nad portalem wejściowym do kościoła.

PrzeczytajMaryja Cudu w Déols

Siedem grzechów głównych - zazdrość

Zazdrość

„Zobaczyłem też, że wszelki trud i wszelkie powodzenie w pracy rodzi u bliźniego zazdrość. I to jest marność i pogoń za wiatrem. Lepsza jest jedna garść pokoju niż dwie garści bogactw i pogoń za wiatrem”

(Koh 4, 4-6)

PrzeczytajZazdrość

Matka Boża Szkaplerzna

Szatę wdziejesz Maryi

Karmel (słowo to oznacza ogród Boży lub winnicę Bożą) to pasmo górskie leżące nad Morzem Śródziemnym w północnej części Izraela. Góra ta była znana jeszcze przed narodzeniem Chrystusa. Już w Pierwszej Księdze Królewskiej czytamy, że to tam właśnie prorok Eliasz prosił Boga o zesłanie deszczu na ziemię, po czym zobaczył obłok mały, jak dłoń człowieka,[który] podnosi się z morza! (1 Krl 18,44) Teolodzy uznali, że obłok ten symbolizuje Maryję, gdyż tak, jak chmura ta sprowadziła deszcz na ziemię, tak Maryja przyniosła wybawienie światu przez zrodzenie Syna Bożego. Na górze tej przebywał także uczeń Eliasza, prorok Elizeusz, który oddawał się tam samotnym rozmyślaniom.

PrzeczytajSzatę wdziejesz Maryi

Valldemossa, Majorka

Katolicka Majorka

Majorka to największa wyspa w położonym na Morzu Śródziemnym archipelagu Balearów, stanowiącym autonomiczną wspólnotę oraz prowincję hiszpańską o długiej historii nieustannych najazdów. Znana już od czasów fenickich, wyspa była cennym łupem dla licznych plemion pogańskich: Greków, Kartagińczyków, Rzymian, Wandalów, Wizygotów, a w końcu Maurów.

PrzeczytajKatolicka Majorka

słowo od redakcji 21 KRŚ

Słowo od redakcji (numer 21)

Drodzy Czytelnicy, to wielka radość, że nasz film, który jest pierwszym różańcowym filmem w Polsce, spotyka się z tak ciepłym przyjęciem. Od początku pomysłu i prac towarzyszyły nam same znaki zapytania: czy warto? Czy się uda? Czy podołamy? Jak to sfinansować? Czy w ogóle taki film o różańcu, nowennie pompejańskiej, bł. Bartolu i sanktuarium w Pompejach jest potrzebny?

PrzeczytajSłowo od redakcji (numer 21)