Starowiejska Matka Miłosierdzia

Starowiejskie sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia zachwyca właściwą XVIII-wiecznym budowlom wyrafinowaną elegancją, silnym kultem pątniczym o średniowiecznej genezie, rozwijającym się przez wieki mimo licznych przeciwności, oraz wieloaspektowym oddziaływaniem duszpasterskim prężnie działającego od XIX w. miejscowego kolegium jezuitów.

Wśród karpackich lasów, nad rzeką Stobnicą (dopływ Wisłoka) w 1359 r. Kazimierz Wielki lokował na prawie magdeburskim osadę o nazwie Brzozów, zezwalając przy tym na fundację kościoła. Z woli sprawującej władzę nad Rusią Czerwoną Marii Andegaweńskiej (1371–1395) miejscowość została darowana biskupom przemyskim. U schyłku XIV w. kilka kilometrów na południowy-wschód dokonano relokacji Brzozowa, tym razem już jako miasta, dlatego dla odróżnienia pierwotną osadę zaczęto zwać Starą Wsią. Wraz z erygowaniem w nowym miejscu parafii starowiejska świątynia zdegradowana została do rangi kościoła filialnego.

Wedle legendy obraz Najświętszej Maryi Panny czczony później jako cudowny trafił do starowiejskiego kościoła jeszcze w XIV stuleciu. Wizerunek pierwotnie znajdujący się w miejscowości Homonna (Humenné) na Górnych Węgrzech (obecna Słowacja) miał pojawić się w konarach jednego z drzew rosnących przy drodze wiodącej z Domaradza w kierunku Sanoka. W nadprzyrodzony sposób homonnianie musieli dowiedzieć się o nowej lokalizacji swojej Madonny, skoro dwukrotnie przybywali do Starej Wsi, aby odebrać własność. Obraz powracał za każdym razem na starowiejską ziemię, dlatego pogodzili się z jego utratą, przyrzekając jednakże rokroczną pielgrzymkę przed oblicze Bogarodzicy. Jeśli nawet przyjmiemy XIV-wieczne początki kultu za prawdziwe, uznać należy, że pierwszy obraz uległ zniszczeniu, ponieważ wizerunek otoczony czcią w kolejnych wiekach datowano na początek XVI stulecia – cechy malarstwa późnogotyckiego połączono z wpływami renesansu w jego wczesnym stadium.

Słynący łaskami obraz Matki Bożej Starowiejskiej autorstwa nieznanego malarza przedstawia dwie sceny związane z zakończeniem ziemskiego życia Błogosławionej Maryi Dziewicy. 2/3 wysokości pola o wymiarach 141 na 205 cm zajmuje scena zaśnięcia – słabnąca Bogarodzica otoczona gronem apostołów podtrzymywana jest przez świętych Jakuba i Jana – ten drugi wsuwa w dłoń Maryi cienką świecę. Górne partie obrazu wypełnia przedstawienie powitania Najświętszej Maryi Panny przez Jezusa Chrystusa i towarzyszące Mu zastępy anielskie w bramach nieba.

To tylko część artykułu… Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego"



Zamów to wydanie "Królowej Różańca Świętego"!

…i wspieraj katolickie czasopisma!

Wierni składali liczne dary wotywne (w 1675 r. przekazano chociażby metalowe sukienki), a przed obraz zmierzały kompanie pątnicze z Brzozowa, Bliznego, Przysietnicy, Domaradza i Krosna. U schyłku XVII w. rozebrano grożący zawaleniem kościółek i na jego miejscu wzniesiono nową świątynię fundacji brzozowskich proboszczów: Bartłomieja Misiałowicza i Andrzeja Doleckiego. Z poparciem bpa Aleksandra Antoniego Fredry (1674–1734) podjęto próbę sprowadzenia tu jezuitów (1727). Wobec odmowy ze strony władz zakonu objęcie sanktuaryjnego duszpasterstwa zaproponowano paulinom. Grupę zakonników jasnogórskich skierował do Starej Wsi ówczesny prowincjał pauliński o. Konstanty Moszyński (1670–1738), a w 1730 r. rozpoczęto wznoszenie zespołu kościelno-klasztornego. Trzydzieści lat później kościół konsekrował bp Wacław Hieronim Sierakowski (1700–1780). Wnętrze kościoła, któremu nadano wezwanie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, mieści zespół ołtarzy utrzymanych w stylu późnego baroku – główny wzorowany na jasnogórskim, w którego centrum umieszczono cudowny obraz – oraz boczne, m.in.: św. Franciszka Ksawerego, św. Michała Archanioła, św. Augustyna, św. Tekli, św. Rozalii. Niedługo zakonnicy w białych habitach cieszyli się posługą w starowiejskim konwencie, ponieważ już w 1786 r. klasztor uległ kasacie w myśl antykościelnych rozporządzeń cesarza Józefa II. Przez kolejne 35 lat starowiejskim ośrodkiem kultu zarządzali proboszczowie brzozowscy, po czym zabudowania klasztorne przekazano jezuitom, którzy przybyli na teren Galicji po wygnaniu z zaboru rosyjskiego (1821).

Ożywienie duszpasterskie datuje się od 1852 r., kiedy to przy miejscowym kościele erygowano odrębną parafię. W kolejnych latach działalność podjęły bractwa: Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, Świętej Rodziny, Różańca Świętego oraz Sodalicja Mariańska. Propagowano dopiero popularyzujące się na terenie Galicji majowe nabożeństwo litanijne. Kulminacyjnym momentem w dziejach kultu sanktuaryjnego stała się jednak koronacja cudownego wizerunku starowiejskiej Madonny (1877). Doniosłości temu wydarzeniu przydawał fakt, że wieńcząc obraz Matki Bożej złotymi diademami, przywrócono zarzuconą na ponad 80 lat staropolską praktykę koronowania wizerunków Bogarodzicy. Pierwsza w zaborowej rzeczywistości uroczystość koronacyjna niosła nadzieję na poprawę sytuacji Kościoła. W głównej liturgii wyznaczonej na 8 września 1877 r., podczas której koronę na skronie Matki Bożej z dolnej sceny włożył abp Ludwik Jacobini (1832–1887), wiedeński nuncjusz apostolski, uczestniczyło ponad sto tysięcy wiernych. Dopełnieniem pierwszej koronacji stała się uroczystość zorganizowana 22 lata później – św. Józef Sebastian Pelczar (1842–1924), ordynariusz przemyski, udekorował diademami postacie ze sceny górnej. Od końca XIX w. upowszechnił się stosowany wobec Starowiejskiej Pani tytuł: Matka Miłosierdzia. W 1927 r. świątynia podniesiona została jako pierwsza na terenie diecezji przemyskiej do godności bazyliki mniejszej.

Imponuje liczba nietuzinkowych osób zasłużonych dla rozwoju kultury katolickiej i polskiej tożsamości narodowej, które trwale lub epizodycznie związały swe życie z kolegium starowiejskim. Obecność w klasztornych murach nowicjatu sprawiła, że właśnie tu kierowali swe kroki mężczyźni zafascynowani charyzmatem jezuickim. Lwowski prawnik pochodzenia ormiańskiego Karol Antoniewicz (1807–1852), który przekroczył starowiejską furtę w 1839 r., zasłynął później jako kaznodzieja i misjonarz ludowy, twórca pieśni kościelnych (m.in. utworu „Chwalcie łąki umajone”) oraz inicjator akcji charytatywnych w Galicji i Wielkopolsce. Doświadczywszy duchowego przełomu, jezuitą zapragnął zostać w 1880 r. wzięty malarz i weteran powstania styczniowego Adam Hilary Chmielowski (1845–1916). Załamanie nerwowe udaremniło jego plany, a swą misję życiową odnalazł w opiece nad bezdomnymi i nędzarzami jako brat Albert, kanonizowany w 1989 roku. Ostatnie lata życia spędził w miejscowym kolegium Sługa Boży Wojciech Baudiss (1842–1926), jezuita, który z woli Stolicy Apostolskiej przeprowadził reformę zakonu bazyliańskiego. Nowicjat w Starej Wsi odbyli dwaj wielcy misjonarze: bł. Jan Beyzym (1850–1912), posługujący wśród trędowatych na Madagaskarze, i kard. Adam Kozłowiecki (1911–2007), abp zambijskiej Lusaki. Sanktuarium oddziaływało silnie na położony po sąsiedzku Dom Generalny Sióstr Służebniczek Starowiejskich, a więc także na duchowość bł. Celestyny Faron (1913–1944), męczennicy II wojny światowej, i Służebnicy Bożej Leonii Nastał (1903–1940), mistyczki, wizjonerki i głosicielki idei niemowlęctwa duchowego.

Druga wojna światowa nie przyniosła sanktuarium starowiejskiemu tak tragicznych w skutkach wydarzeń jak okres wprowadzania w kraju komunizmu. Miejscowe władze w najbardziej perfidny i bezwzględny sposób postanowiły podnieść rękę na cześć cudownego wizerunku. 6 grudnia 1968 r. z wykorzystaniem napalmu podłożono ogień pod łaskami słynący obraz, który spłonął niemal doszczętnie. Po urządzeniu uroczystości ekspiacyjnych zlecono wykonanie wiernej kopii, którą przygotowała krakowska artystka Maria Niedzielska. Rekoronacji wizerunku dokonał Sługa Boży Stefan kard. Wyszyński w obecności bpa Ignacego Tokarczuka (1918–2012), ordynariusza przemyskiego. Uroczystościom z okazji setnej rocznicy pierwszej koronacji przewodniczył metropolita krakowski Karol kard. Wojtyła.

Przy sanktuarium działa Muzeum Towarzystwa Jezusowego Prowincji Polski Południowej, gromadzące pamiątki po zasłużonych jezuitach i innych wybitnych ludziach Kościoła, artefakty związane z kultem starowiejskiej Madonny, zbiory sztuki sakralnej i eksponaty misyjne. Od wschodniej strony bazyliki urządzono Ogród Biblijny, wykorzystując roślinność charakterystyczną dla terenu Ziemi Świętej i aranżując symbolicznie miejsca związane z wydarzeniami ze Starego i z Nowego Testamentu.

„Starej Wsi ciche ustronie samaś wybrała / Żebyś stąd na polskie błonie łaski zlewała” – taką sielankową wizję jezuickiego, podkarpackiego sanktuarium nakreślił autor jednej z XIX-wiecznych pieśni pątniczych, dodając przekonany o trwałości kultu i niezawodności opieki Bogarodzicy: „Już minęły cztery wieki / Jak nam płyną łask Twych rzeki / Z Twego obrazu”.

Szymon Wilk

0 0 głos
Oceń ten tekst!

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Czy podoba Ci się ten tekst? – Zostaw opinię!x
()
x

Zanim skopiujesz, napisz do nas.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Świadectwa z KRS46

Jestem człowiekiem wierzącym, bardzo głęboko identyfikującym się z Chrystusem, ale nie było mi „po drodze” z modlitwą różańcową. Dostawałam prezenty od znajomych...

Zamknij