Fatima. To tam zostałyśmy przyjaciółkami. Przez ponad 20 lat miałam żal do Ciebie, że nie wysłuchałaś mojej prośby, że byłaś dla mnie taka niedostępna, smutna. Twój wizerunek z Częstochowy napawał mnie lękiem, wolałam uśmiechnięte twarze, które napełniały moje serce radością i spokojem.
Kochani Czytelnicy! 91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie. Redakcja
Fatima. To tam zostałyśmy przyjaciółkami. Przez ponad 20 lat miałam żal do Ciebie, że nie wysłuchałaś mojej prośby, że byłaś dla mnie taka niedostępna, smutna. Twój wizerunek z Częstochowy napawał mnie lękiem, wolałam uśmiechnięte twarze, które napełniały moje serce radością i spokojem.
W Fatimie za wszytko Cię przeprosiłam i teraz jesteśmy razem. Już wiem, dlaczego często jesteś taka smutna, rozumiem Cię, Maryjo, masz ku temu wiele powodów – my nimi jesteśmy. Od kiedy to pojęłam, nie mogę bez Ciebie żyć. Ofiarowałam Ci moje życie i chcę Ci służyć do końca moich dni. Dziękuję, że pokazujesz mi i pozwalasz poznać tyle świętych miejsc, tylu Swoich świętych i tyle Twoich wizerunków, wśród których najdroższy memu sercu jest obraz Matki Bożej Królowej Różańca z Pompejów.
Maryja z Pompejów
Pamiętam, Maryjo, jak dwa lata temu, w małym mieście w Chorwacji wstąpiłam do starej kapliczki i za podszeptem Ducha Świętego zaczęłam robić zdjęcia wiszących w niej obrazów aparatem komórkowym. A po miesiącu zaprowadziłaś mnie do Lęborka i pokazałaś przed jednym z kościołów gablotę z ogłoszeniami, w której umieszczono informację o książce bł. Bartola Longa „Cuda i łaski Królowej Różańca Świętego w Pompejach” i małe zdjęcie, które wydało mi się znajome. Przyszło olśnienie: „Przecież mam je w telefonie!”.
Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jesteś Matką Bożą z Pompejów. Tak się zaczęła nasza historia. Potem był Niepokalanów, gdzie wydrukowałam nowenny pompejańskie, które zostały rozpowszechnione w Polsce i na całym świecie. Odwiedziłam wiele kościołów z Twoim wizerunkiem, o których nawet księża nie wiedzieli, że to obraz Dziewicy Pompejańskiej. Naszą przyjaźń ukoronowałaś pięknym prezentem. Na rynku staroci w Lublinie pokazałaś mi XIX-wieczny oleodruk. Na Twych piersiach widniało słowo ROSARIO. Nabyłam go i wierzę, że to pamiątka od Ciebie. Poczułam się, jak Bartolo Longo, który nabył stary obraz z Twoim wizerunkiem, a który okazał się świętym obrazem z Pompejów. Niech nikt nie zburzy naszej miłości i przyjaźni, moja Królowo.
Elżbieta
Marek
Woś
Redaktor naczelny, polonista, filmoznawca, edytor, ekonomista i wydawca.
Zachęcamy do modlitwy za wstawiennictwem Świętego Jana Marii Vianneya, szczególnie w sprawach duszpasterskich, nawrócenia grzeszników i umocnienia wiary kapłanów. Jego życie jest inspiracją do gorliwej modlitwy, pokuty i oddania służbie Bożej.
Jeśli zaczniesz nowennę pompejańską 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, koniec części błagalnej przypadnie na 10 września. Część dziękczynną rozpoczniesz 11 września (wigilia wspomnienia Najświętszego Imienia Maryi), a zakończy się ona 7 października, w święto Królowej Różańca Świętego.
Zapraszamy na redakcyjną pielgrzymkę do sanktuarium Matki Bożej Pompejańskiej! Przy okazji zobaczymy też wiele innych pięknych i świętych miejsc. Oto program:
No no Przepiękne słowa ! Chwała Matce Bożej 🙂