Świadectwa z KRS44

Zaczęły dziać się pierwsze cuda

Żona odeszła pod koniec sierpnia… Nie chciała słowem się do mnie odezwać, powiedzieć dlaczego. Milczała jak kamień. Odmówiłem pierwsza nowennę w intencji uleczenia naszego małżeństwa…  Zaczęły dziać się pierwsze cuda. Przede wszystkim zrozumiałem, ze jestem odpowiedzialny wyłącznie za siebie i wyłącznie siebie mogę zmieniać. Trochę przestałem się martwić o przyszłość, zacząłem zbliżać się do Boga. Zacząłem odmawiać kolejna nowennę w tej samej intencji. Pod jej koniec żona zaczęła się odzywać. 

Rozpocząłem trzecią nowennę pompejańską tym razem w intencji nawrócenia żony. Na koniec części błagalnej wydarzył się kolejny cud – żona zadzwoniła, spędziliśmy ponad 5 godzin na rozmowie, co więcej, żona mówiła do mnie w sposób jak jeszcze nigdy wcześniej, wysłuchała również mnie… Zapytałem czy będzie ze mną modlić się o nasza rodzine… Odpowiedziała, ze nie wie, ale to jest już kolejny cud, bo wcześniej definitywnie zapierała się ze to koniec wszystkiego…. Od tamtej pory spotkaliśmy się rodzinnie na obiedzie, który przygotowałem dla żony i syna… 

Ufam, ze wszystko się ułoży, Pan ma dla nas swój plan uleczenia małżeństwa, bo przecież o to właśnie prosiłem i proszę. A przede wszystkim ja jestem innym człowiekiem, rozumiem jak wiele rzeczy robiłem złe i jak wiele rzeczy włożyłem w rozpad tego co nas łączy. Trwajcie w Panu, trwajcie na modlitwie i nie poddawajcie się.

Adam

Powrót męża

Po 30 latach związku dowiedziałam się, że mąż ma romans i chce odejść do kochanki. Był to dla mnie ogromny szok, ból, w pierwszym momencie świat mi się zawalił. Kochałam męża i miałam do niego pełne zaufanie. Nie wyobrażałam sobie, że naszą rodzinę może to spotkać, zwłaszcza że nie było między nami poważnych konfliktów i uchodziliśmy za zgodne małżeństwo.

Próbowałam z nim rozmawiać. Mimo że moja godność została podeptana, chciałam uratować naszą rodzinę. Mąż nie reagował na żadne argumenty. Wtedy zwróciłam się do Matki Bożej, wierząc, że tylko za Jej pośrednictwem mogę prosić o cud opamiętania się mojego męża.

Zaczęłam odmawiać nowennę. Zmiana w zachowaniu męża była widoczna już w trakcie kończenia części błagalnej. Zaczął ze mną spokojniej rozmawiać, mieć wątpliwości co do podjętej decyzji „zmiany życia”. Gdy kończyłam modlitwę, mąż wrócił do rodziny. Przed nami jeszcze pewnie długi proces uzdrawiania małżeństwa, wybaczenia tego, co się stało, ale wierzę, że ten kryzys nas umocni. Będę się nadal modlić „pompejanką”. Ta modlitwa ma moc.

Ewa

Mieliśmy same długi

Pierwszą nowennę odmówiłam 3 lata temu gdy dowiedziałam się że po raz drugi zostanę mamą. To był kiepski moment, z mężem mieliśmy same długi, mieszkaliśmy kątem u rodziców, oboje słabo zarabialiśmy a mąż nawet nie chciał słyszeć o wyjeździe za granicę. Do tego w rodzinie mieliśmy praktycznie same konflikty. Zaczęłam nawet myśleć o rozwodzie. 

Postanowiłam zacząć nowennę, choć byłam sceptyczna, wybrałam prostą intencję, by mąż znalazł pracę za granicą. Było mi bardzo trudno. Źle znosiłam ciążę, nieraz wymiotowałam z różańcem w dłoni. Skończyłam na początku maja. Oto co stało się później.

W lipcu znaleźliśmy mieszkanie, do nabycia drogą przetargu. Byliśmy jedynymi chętnymi i zapłaciliśmy śmieszne pieniądze.

Nie mieliśmy grosza przy duszy, nie było możliwości żebyśmy wzięli kredyt hipoteczny, pieniądze wzięły się niemal z powietrza jeszcze przed terminem. Pomogła nam osoba, po której w życiu bym się tego nie spodziewała. 

W listopadzie nasz syn przyszedł na świat zdrowy mimo problemów z łożyskiem i niedotlenienia okołoporodowego. Cudem uniknął kalectwa.

W marcu zaproponowano mi nową pracę, niemal naprzeciwko domu i za dużo lepszą pensję.

W lipcu mąż miał urlop i miał dorabiać u znajomego. Nie wyszło, zadzwonił do kolegi się pożalić a ten w 5 minut załatwił mu pracę za granicą, na dwa tygodnie. Mąż pracuje tam już 2 lata.

W tym roku kończymy spłacać nasze długi. Wszystko się ułożyło. Nie potrafię nawet powiedzieć jak bardzo jestem za to wdzięczna.

Joanna



Zamów to wydanie "Królowej Różańca Świętego"!

…i wspieraj katolickie czasopisma!

To tylko część artykułu… Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego"
0 0 głos
Oceń ten tekst!

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Czy podoba Ci się ten tekst? – Zostaw opinię!x
()
x

Zanim skopiujesz, napisz do nas.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Sługa Boży, ojciec Bernard z Wąbrzeźna, patron od epidemii

Celem przybliżenia postaci najsłynniejszego mnicha z historii 950 lat opactwa benedyktynów w Lubiniu, naszkicujemy obraz życia, cnót, łask i cudów...

Zamknij