Apostołka Bożego Serca Św. Małgorzata Maria Alacoque

Photo of author

Autor: Tomasz Parciński

Papież Pius XII w swej encyklice Haurietis aquas napisał: „Najważniejsze miejsce wśród tych, którzy krzewili kult Serca Jezusowego, zajmuje św. Małgorzata Maria Alacoque”. Kim była ta niezwykła kobieta?

Św. Małgorzata Alacoque

Św. Małgorzata Alacoque, Fot. © arch.red..

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

Papież Pius XII w swej encyklice Haurietis aquas napisał: „Najważniejsze miejsce wśród tych, którzy krzewili kult Serca Jezusowego, zajmuje św. Małgorzata Maria Alacoque”. Kim była ta niezwykła kobieta?

Małgorzata przyszła na świat 22 lipca 1647 roku w miejscowości Lhautecour w Burgundii, w dobrze sytuowanej i poważanej rodzinie królewskiego notariusza. Była piątym z siedmiorga dzieci państwa Alacoque. Swe imię przyszła święta otrzymała po matce chrzestnej, Małgorzacie de Saint Amour, w której zamku w Corcheval spędziła część swego dzieciństwa. To tam zaczęła uświadamiać sobie Bożą obecność w Najświętszym Sakramencie, chętnie spędzając czas w kościele czy kaplicy. Mając zaledwie cztery lata, Małgorzata złożyła Bogu ślub do­zgonnej czystości – ponieważ była za mała, by rozumieć znaczenie własnych słów, należy uznać, że w ten sposób objawiła w niej swe działanie łaska Boża

Straciwszy w wieku ośmiu lat ojca, Małgorzata została oddana przez matkę na pensję do sióstr urbanistek w Charolles. Siostry szybko zauważyły wyjątkową pobożność dziewczynki i w wieku dziewięciu lat pozwoliły jej przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej. Niestety, po dwóch szczęśliwych latach pobytu w pensjonacie, Małgorzata poważnie zachorowała. Kolejne cztery lata spędziła unieruchomiona w szpitalnym łóżku. Leczenie nie przynosiło żadnego efektu i dopiero cudowna interwencja Maryi przywróciła jej zdrowie.
Dorastająca Małgorzata zaczęła w pełni korzystać z uroków światowego życia. I choć w jej sercu od dzieciństwa kiełkowało ziarno powołania, dopiero kolejne cierpienie na powrót zwróciło wzrok przyszłej świętej w stronę Jezusa. Tym nowym krzyżem okazała się trudna sytuacja rodzinna. Z powodu kłopotów finansowych Małgorzata musiała wraz z matką zamieszkać u krewnych swego ojca, gdzie na co dzień spotykała się z nieżyczliwością i różnego rodzaju ograniczeniami. Co więcej, tym razem na zdrowiu zapadła pani Alacoque. Pośród tych codziennych trudności Małgorzata dojrzewała coraz bardziej do wyboru życia zakonnego. Kiedy więc krewni zaczęli planować wydanie jej za mąż, stanowczo się temu sprzeciwiała.

W wieku 22 lat Małgorzata przyjęła sakrament bierzmowania, dodając do chrzcielnego imienia drugie imię – Maria. Umocniona tą łaską w końcu podjęła długo odwlekaną decyzję, co więcej – zdołała do niej przekonać swoją rodzinę. Z pomocą w tym ostatnim przyszedł jej kapłan głoszący rekolekcje w miejscowym kościele. 25 maja 1671 roku, w wieku 24 lat, przyszła święta przekroczyła po raz pierwszy próg klasztoru sióstr Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (zwanych wizytkami) w Paray-le-Monial. „Tu właśnie chcę cię mieć” – usłyszała wówczas w sercu głos Oblubieńca.

W promieniach Bożego Serca

Mistyczne życie Małgorzaty nie rozpoczęło się wraz ze wstąpieniem przez nią do zakonu. Jezus, wybrawszy ją na powiernicę swego Najświętszego Serca, osobiście formował ją już od wczesnej młodości. Małgorzata miała bardzo bliską i zażyłą relację ze Zbawicielem. Nie tylko często słyszała w sercu Jego głos, lecz także niejednokrotnie dane jej było ujrzeć Go w duchowym widzeniu.

Głębokie życie wewnętrzne młodej zakonnicy początkowo budziło podejrzliwość jej przełożonych, które chętnie przypisywały duchowe przeżycia Małgorzaty wyobraźni czy nawet działaniu szatana. Z czasem, widząc posłuszeństwo i pokorę swej współsiostry, zaczęły rozumieć, że mają w swym klasztorze prawdziwy skarb.

6 listopada 1672 roku siostra Małgorzata Maria złożyła śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Coraz częściej widywano ją klęczącą nieruchomo przed tabernakulum, zatopioną w kontemplacji. Widząc gotowość swojej wybranki, Jezus zaczął odsłaniać przed nią misję, którą zamierzał jej powierzyć.

Założone przez św. Franciszka Salezego zgromadzenie zakonne, do którego wstąpiła przyszła święta, od początku związane było z kultem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Nie był to zatem przypadek, że Małgorzata znalazła się właśnie tutaj. 27 grudnia 1673 roku przyszła święta po raz pierwszy miała widzenie Bożego Serca. Zbawiciel wyjaśnił jej wówczas, iż pragnie, aby ludzie nie tylko poznali Jego Serce, ale również oddawali Mu szczególną cześć. Od tego momentu Małgorzata miała już zawsze odczuwać ból w lewym boku, jakby na potwierdzenie prawdziwości doznanych wizji.

W drugim objawieniu, do którego doszło niedługo później, Chrystus żalił się swej Oblubienicy, że ludzie gardzą Jego miłością i zbyt łatwo o niej zapominają. Zadaniem Małgorzaty miało być nie tylko osobiste wynagradzanie Sercu Jezusa ludzkiej niewdzięczności, lecz także uświadamianie innym takiej potrzeby.

Mistyczne uniesienia młodej siostry nie były rozumiane przez jej najbliższe otoczenie. W dalszym ciągu kwestionowano prawdziwość objawień. Przełożona Małgorzaty zwróciła się w tej sprawie do kapłanów, którzy po zbadaniu sprawy orzekli, że mają do czynienia z urojeniami. Ostatecznie nakazano zakonnicy ograniczyć czas przeznaczany na modlitwę i zabroniono jej wypełniać polecenia Pana Jezusa.

W tej trudnej sytuacji Chrystus postawił na drodze Małgorzaty człowieka, który miał zaświadczyć o prawdziwości jej duchowych przeżyć. Był nim młody jezuita, ojciec Klaudiusz La Colombière, który w początkach 1675 roku został mianowany spowiednikiem sióstr wizytek. Stał się on nie tylko kierownikiem duchowym przyszłej świętej, potwierdzającym wobec przełożonych autentyczność objawień, ale także jej przyjacielem – aż do swej śmierci w 1681 roku.

Najważniejsze z objawień miało miejsce w oktawie Bożego Ciała 1675 roku. Jezus ponownie ukazał mistyczce swoje Boskie Serce, żaląc się na ludzką niewdzięczność, a także na brak czci wobec Eucharystii. Zbawiciel wyznał też, że najwięcej cierpień sprawiają Mu osoby Jemu poświęcone. Chrystus wyraził przy tym życzenie, aby w piątek po oktawie Bożego Ciała obchodzono w Kościele uroczystość ku czci Jego Serca.

Z zapisków Małgorzaty wynika, że Jezus ukazywał jej swe Najświętsze Serce około trzydziestu razy. Kolejne wizje miały jednak bardziej osobisty charakter niż opisane wyżej „wielkie objawienie” z czerwca 1675 roku, którego przekaz skierowany był do całego świata. Szczególnym zadaniem, jakie Chrystus wyznaczył francuskiej mistyczce, było wynagradzanie grzechów i niewierności innych ludzi, zwłaszcza jej współsióstr z klasztoru w Paray-le-Monial. Dla ich zbawienia doświadczała ona ogromnych cierpień fizycznych i duchowych, które przyjmowała z cierpliwością i miłością, świadoma doniosłości swego zadania.

Choć zdrowie siostry Alacoque wciąż się pogarszało, starała się ona na miarę swych możliwości spełniać prośby, które cały czas kierował do niej Zbawiciel. Mimo zmiany nastawienia przełożonych do duchowych przeżyć Małgorzaty, wiele sióstr z jej wspólnoty wciąż nie dowierzało w prawdziwość objawień i nie szczędziło złośliwych i przykrych uwag. Przyszła święta była jednak zadowolona z takiego stanu rzeczy, wiedząc, że poprzez swoje cierpienie może uratować wiele dusz.

Przesłanie dla świata

Jesienią 1684 roku Chrystus pozwolił swojej wybrance doświadczyć wyjątkowej łaski – zaślubin duchowych. Tego rodzaju mistyczne doświadczenie oznacza najgłębsze zjednoczenie duszy z Bogiem, jakie może ona przeżyć na ziemi. Od tej chwili siostra Małgorzata Maria doświadczała uczucia wewnętrznego pokoju. Po latach niezrozumienia i upokorzeń ze strony wspólnoty zakonnej w końcu została doceniona w swoim zgromadzeniu. Wybrano ją na asystentkę przełożonej, a następnie – na prośbę najmłodszych sióstr – mianowano mistrzynią nowicjatu.

Dzięki Małgorzacie Alacoque kult Serca Jezusowego zaczął rozwijać się w kolejnych klasztorach sióstr wizytek. To właśnie one, podobnie jak ojcowie jezuici, miały odegrać kluczową rolę w rozszerzeniu go na cały Kościół. Do elementów kultu miały należeć: cześć dla obrazu Serca Jezusowego, przyjmowanie Komunii Świętej w pierwsze piątki miesiąca oraz wynagradzanie Chrystusowi za grzechy bliźnich. Czcicielom swego Serca Jezus przyobiecał szczególne łaski.

Ostatnie lata życia siostry Małgorzaty Marii naznaczone były cierpieniem fizycznym. Swe ziemskie życie zakończyła 17 października 1690 roku w wieku 43 lat. Po jej śmierci miejscowa ludność natychmiast uznała ją świętą. Kościół potwierdził to, kanonizując ją w 1920 roku.

Photo of author

Tomasz

Parciński

Miłośnik teologii, historii, dobrej literatury i wartościowych filmów.

Mogą zainteresować Cię też:

0 0 głosów
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany