Wzgardziły królestwem świata. O dziewicach konsekrowanych

Photo of author

Autor: Agata Skorupska-Cymbaluk

Chyba każdy z nas spotkał kiedyś siostrę zakonną. Kiedy myślimy o kobiecym życiu oddanym Bogu, zwykle to one pojawiają nam się przed oczyma. Jednak świat osób konsekrowanych nie kończy się na zakonnicach. W ukryciu i cichości żyją członkinie instytutów świeckich. Mieszkają w swoich domach i środowiskach, prowadząc jednak działania wspólnotowe i podlegając instytutowym przełożonym. Obok tych wspólnot, zakonnych i instytutowych, Kościół konsekruje osoby żyjące w tzw. indywidualnych formach życia – pustelnice i dziewice. Te ostatnie realizują najstarszy, sięgający pierwszych wieków Kościoła sposób oddania życia Bogu.

Dziewice Konsekrowane

Dziewice Konsekrowane, Fot. © A. Skorupska–Cymbaluk

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

Chyba każdy z nas spotkał kiedyś siostrę zakonną. Kiedy myślimy o kobiecym życiu oddanym Bogu, zwykle to one pojawiają nam się przed oczyma. Jednak świat osób konsekrowanych nie kończy się na zakonnicach. W ukryciu i cichości żyją członkinie instytutów świeckich. Mieszkają w swoich domach i środowiskach, prowadząc jednak działania wspólnotowe i podlegając instytutowym przełożonym. Obok tych wspólnot, zakonnych i instytutowych, Kościół konsekruje osoby żyjące w tzw. indywidualnych formach życia – pustelnice i dziewice. Te ostatnie realizują najstarszy, sięgający pierwszych wieków Kościoła sposób oddania życia Bogu.


Roztropne dziewice, przygotujcie wasze lampy

No dobrze, ale… po co Kościół konsekruje samotne kobiety? Czy nie mogły iść do zakonu? Siostry zakonne mają przecież konkretny charyzmat, jasno określoną posługę: katechezę, opiekę nad chorymi i niepełnosprawnymi, pracę w zakrystii i wiele innych.
Jak uczy św. Tomasz z Akwinu, dziewica konsekrowana zostaje mistycznie zaślubiona Chrystusowi Panu. Jej zadaniem jest bycie znakiem miłości Kościoła–Oblubienicy do Pana Jezusa i obrazem niebieskiej Oblubienicy na końcu czasów. Składany ślub doskonałej czystości tworzy jakby środowisko, w którym dziewica może kochać Boga sercem niepodzielonym i służyć tylko Jemu i Jego sprawom w świecie. Pisze o tym św. Paweł: „kobieta niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta ciałem i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, o to, jak by się przypodobać mężowi” (1 Kor 7,34).

To niezwykle istotne. Już św. Augustyn w V wieku odnotował zarzut, że dziewice wybierają swój stan ze względu na pewną wygodę życia bez rodzinnych trosk. Jak napisał ten Ojciec Kościoła, Apostoł nie powiedział „Troszczy się ona o te rzeczy, które wiążą się ze spokojem na tym świecie”. Tłumaczył, że troska o sprawy Pana i podobanie się Mu ma na uwadze Królestwo Niebieskie, a nie świat doczesny. O tym właśnie ma przypominać dziewica – istnieje niebo i życie wieczne, które musimy brać pod uwagę, podejmując nasze wybory.

Jestem służebnicą Chrystusa, dlatego jawię się jako ta, która służy

Sposób realizacji tego powołania może być tak różny, jak odmienne są konsekrowane panny. Podstawę stanowi modlitwa: codzienna msza, modlitwa brewiarzowa, do której są zobowiązane, częsta spowiedź i odmawianie innych modlitw w intencjach Kościoła i świata. Wykonują one często zawody zgodne z ich wykształceniem – bywają katechetkami, ikonopisami, są wśród nich lekarki i prawniczki, niektóre pracują fizycznie. Myślę, że ponad 400 takich panien żyjących w Polsce reprezentuje pełen przekrój społeczny i zawodowy. Ich zadaniem jest bycie wyrazistym znakiem miłości do Chrystusa w ich środowiskach.
Położył zasłonę na mojej twarzy, abym nie przyjmowała żadnego innego umiłowanego oprócz Niego
Dzisiaj niezwykle ważne jest świadectwo życia we wstrzemięźliwości seksualnej. Ponowoczesna kultura bombarduje nas wzorami nieuporządkowanej miłości, w której eros ma decydujące znaczenie. Dla wielu osiągnięcie czystości wydaje się wręcz niemożliwe, nieosiągalne, choć przecież przykazanie wzywa do abstynencji seksualnej nie tylko osoby poświęcone Bogu, ale wszystkich pozostających poza małżeństwem. Liczne jest grono osób, które takiego sposobu życia nie wybrały – porzuconych małżonków lub osób odczuwających pociąg homoseksualny. Dla nich przykład żyjącej w czystości, ale spełnionej i szczęśliwej dziewicy konsekrowanej może stanowić wsparcie, a ofiara jej życia być kanałem łaski potrzebnej do wytrwania w czystości.

Pierścieniem swoim zaślubił mnie Pan mój, Jezus Chrystus

Uważa się, że dobrowolnie wybrane i zachowane dziewictwo ze względu na miłość Pana Jezusa stoi wyżej niż małżeństwo. Pięknie wyraża to tekst liturgicznego obrzędu konsekracji: „Nie odejmując niczego godności małżeństwa, nad którym jako świętym związkiem nadal trwa błogosławieństwo, wzywasz (Boże), by były jednak wznioślejsze dusze, mężczyźni i kobiety, którzy wzdrygając się pożyciem małżeńskim, pragnęłyby Sakramentu-Tajemnicy, nie cienia i umiłowałyby to, co małżeństwo wyobraża”.

Miłość między małżonkami dzięki łasce sakramentalnej staje się obrazem miłości między Bogiem i Kościołem, jest jakby żywą przypowieścią o tej miłości. Dziewica konsekrowana nie realizuje jednak sakramentalnego znaku małżeństwa, ale wchodzi w rzeczywiste, mistyczne zaślubiny z Synem Bożym.

Przyjdź, Oblubienico Chrystusa, przyjmij wieniec, który Pan tobie przygotował na wieki


Święty Augustyn, pisząc o wyjątkowej pozycji dziewic poświęconych Bogu, odnosił się do fragmentu Apokalipsy: „I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy – wykupionych z ziemi. To ci, którzy z kobietami się nie splamili: bo są dziewicami; ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie” (Ap 14,3-4).

Święty zwrócił uwagę na kilka szczegółów. Nikt nie może nauczyć się pieśni śpiewanej przez dziewiczy orszak Baranka. Ta pieśń jest znakiem szczególnego sposobu uwielbienia Boga, szczególnej zażyłości, odznaczającej się jedyną miłością wobec Niego i nieskalaną prawdą w sercu. Nagrodą za wyrzeczenie się innych miłości będzie, jak stwierdził wspomniany Ojciec Kościoła, radość nieba, odmienna od wszystkich typów radości, większa od pozostałych.

Święty Augustyn zauważył, że ów orszak dziewic podąża za Barankiem dokądkolwiek idzie. Tłumaczył, że podążać za Chrystusem można na wiele sposobów: naśladując Go w cichości serca, pragnąc sprawiedliwości, znosząc prześladowania i cierpienia, wybaczając krzywdy albo nosząc swój krzyż codzienności. Jednak Pan Jezus pozostał dziewiczy, a tą drogą mogą iść za Nim tylko ci, którzy taki sposób życia wybrali.

Nie może się to jednak stać powodem pychy konsekrowanych. Przeciwnie, jest zaszczytem, którego nikt nie jest godny, a który Bóg w swojej miłości i wolności ofiarowuje wybranym. Cel stanowi Jego większa chwała i – jak napisał Augustyn – większa radość wszystkich zbawionych, gdyż pieśnią nową dziewiczego orszaku Baranka będą rozkoszowali się wszyscy w niebie, gdzie „Bóg będzie wszystkim dla wszystkich” (1 Kor 15,28). Wszystkim, czyli w niebie nikt nie będzie odczuwał braku. „Wszyscy ci, którzy nie mogą podążać w tej cnocie za Barankiem, zobaczą i nie będą zazdrościć; i współweseląc się z wami (dziewiczymi), będą mieć w was to, czego nie mają w sobie” – stwierdził św. Augustyn. Porusza mnie głęboko ta prawda o Kościele. W jego wspólnocie każdy ma udział w cnotach i świętości innych, przecież tworzymy jedno Ciało.

Wybrał cię (Bóg) do godności towarzyszenia błogosławionej Maryi

Jak każde powołanie chrześcijańskie, również bycie dziewicą konsekrowaną znajduje swój wzór w Matce Bożej. Jak wierzymy, Maryja pozostała dziewicą przy poczęciu Syna Bożego, podczas Jego narodzin i w całym swoim życiu. To dogmat, nie ciekawostka, cudowny fakt z życia Niepokalanej, który – choć godny podziwu – nie ma przełożenia na nasze życie. Dziewictwo Maryi jest znakiem Jej zupełnego oddania się Bogu i przyzwolenia na Jego działanie. Ona zgadza się, rodzi Chrystusa, ale nie swoimi przyrodzonymi siłami, lecz z łaski. Jej dziewictwo ocienione Duchem Świętym staje się płodne.
Bóg dał dziewicom w Maryi przykład doskonałej niewiasty, pokornej, zadumanej, roztropnej, oddanej lekturze Pisma Świętego. Dziewice, jak Niepokalana, mają, zdaniem św. Ambrożego i wielu innych Ojców Kościoła, duchowo rodzić Chrystusa w świecie. To wielkie i piękne zadanie, aby przez zjednoczenie serca, woli, myśli, a nawet uczuć z Panem Jezusem, czynić Go dostępnym dla każdego napotkanego człowieka.

Szukajmy Go wszyscy

Można by jednak zadać pytanie – czy to wszystko nie jest zadaniem każdego ochrzczonego? Niewątpliwie tak, ale stosownie do jego stanu życia, w odpowiedniej dla niego formie. Wspomniany św. Ambroży w zaskakujący sposób przerywa swój traktat „O dziewictwie” zawołaniem: „Szukaj Go zatem, dziewico, a raczej: szukajmy Go wszyscy. Dusza przecież nie ma płci”. Podążajmy za Maryją, Dziewicą i Matką, ośmieleni przykładem konsekrowanych kobiet i wspie­rani ich modlitwą.


Photo of author

Agata

Skorupska-Cymbaluk


Mogą zainteresować Cię też:

Numer 79, Wspólnoty i zakony

Boże wdowy

5 1 głos
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany