Sługa Boży Robert Schumann. Skuteczny polityk i święty

Photo of author

Autor: Tadeusz Kopeć

W maju 2004 roku zamknięty został na szczeblu diecezjalnym rozpoczęty w 1990 roku proces beatyfikacyjny gorliwego katolika, a także pomysłodawcy i współtwórcy, obok Konrada Adenauera i Alcidego de Gasperiego, zjednoczonej Europy. Poznaj życiorys Sługi Bożego!

140 rocznica urodzin Roberta Schumanna

Przeczytaj o życiu Sługi Bożego i jednego z założycieli zjednoczonej Europy

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

W maju 2004 roku zamknięty został na szczeblu diecezjalnym rozpoczęty w 1990 roku proces beatyfikacyjny gorliwego katolika, a także pomysłodawcy i współtwórcy, obok Konrada Adenauera i Alcidego de Gasperiego, zjednoczonej Europy. W czterech tomach zebrano ponad 750 dokumentów związanych z życiem i działalnością wielkiego Europejczyka, jakim był Robert Schuman (1886–1963). 19 czerwca 2021 papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót i odtąd Schumanowi przysługuje tytuł Czcigodnego Sługi Bożego.

Na zgliszczach, jakie pozostawiła po sobie II wojna światowa, „ojcowie Europy” podjęli próbę zjednoczenia narodów tego kontynentu. Dzieło to rozpoczęli od utworzenia (w 1950 roku), a następnie podpisania w 1951 roku przez Niemcy, Francję, Włochy i kraje Beneluksu Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali (Montanunion). Kontynuacją tego porozumienia była założona w 1957 roku Europejska Wspólnota Gospodarcza (EWG), która następnie przekształciła się we Wspólnotę Europejską, a w 1992 roku w Unię Europejską (UE). Zgodnie z ideą założycieli nowa wspólnota miała być Europą ojczyzn oraz wartości międzyludzkich.

Sługa Boży Robert Schuman

Sługa Boży Robert Schuman urodził się w Luksemburgu w 1886 roku, w rodzinie pochodzącej z Lotaryngii. Do szkoły uczęszczał w niemieckim wówczas Metzu, po czym studiował prawo w Bonn, Monachium, Berlinie i Strasburgu, gdzie uzyskał stopień doktora nauk prawnych. W tym czasie zaangażowany był również w działalność niemieckich katolickich stowarzyszeń studenc­kich. Po studiach osiedlił się w Metzu. W czasie I wojny światowej znalazł się w niemieckim batalionie pracy, do 1918 roku był bowiem obywatelem Niemiec. Sam o sobie mówił: „Luksemburczyk z urodzenia, wykształcony w Niemczech, rzymski katolik z przekonania i Francuz z serca”.

Działalność polityczną rozpoczął po 1918 roku, a więc w momencie, gdy Alzacja i Lotaryngia zostały wcielone do Francji. W 1940 roku nie zgodził się na kolaborację z Niemcami, dlatego do końca wojny musiał się ukrywać. Działał też w antynazistowskim ruchu oporu.

Po II wojnie światowej wrócił do działalności politycznej. W IV Republice (1946–1958) Schuman szybko stał się jedną z kluczowych postaci polityki francuskiej. Jako premier (1947–1948) i minister spraw zagranicznych (1948–1952) uczestniczył w podejmowaniu najważniejszych decyzji na szczeblu europejskim, niekiedy nawet wbrew swojej partii ludowo-republikańskiej.

Do 1956 roku pełnił kolejno funkcje: ministra finansów, premiera, ministra spraw zagranicznych, ministra sprawiedliwości. Mimo niesprzyjającej sytuacji politycznej i niechęci, jakie panowały między agresorem z czasu II wojny światowej – Niemcami – a ich ofiarą – Francją, wystąpił z propozycją pojednania i połączenia obu państw w jedną wspólnotę gospodarczą.

W marcu 1958 roku Schuman został jednogłośnie wybrany pierwszym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, którą to funkcję piastował do marca 1960 roku, a później był jego honorowym przewodniczącym. Zmarł 4 września 1963 roku, a 7 lat później na specjalnej tablicy w sanktuarium maryjnym w Kevelaer został upamiętniony jako „ojciec Europy”.

Jako gorliwy katolik, Robert Schuman prawie każdego ranka uczestniczył w mszy świętej w jednym z paryskich kościołów, a każdą wolną chwilę spędzał na modlitwie. „To był człowiek Boga. Setki razy widziałem, jak klęczy przed Najświętszym Sakramentem. Kierował się w życiu dwoma wektorami: Słowem i Eucharystią”. Pobożność wyniósł z domu. Robert czytał z matką każdego dnia Pismo Święte. Oboje jeździli na pielgrzymki do Lourdes i La Salette. „Robi, czy masz różaniec ze sobą?” – pytała za każdym razem matka, kiedy wychodzili z domu. Pewnego dnia – miał 17 lat! – przed obrazem Matki Bożej w Scy-Chazelles oboje odmówili akt całkowitego zawierzenia się Bogu. Potem jako nastolatek zaczytywał się w encyklikach Piusa X. Zachwycała go papieska miłość do Eucharystii. A kiedy był już ministrem i premierem, odwiedzał regularnie kaplicę Cudownego Medalika na paryskiej Rue du Bac. „Pamiętam taką scenę. Schuman stał pod oknem w pokoju z moim ojcem. Z kieszeni jego marynarki wystawały małe, brązowe kuleczki. Podbiegłam i pociągnęłam za nie. To był różaniec” – powiedziała Romana De Gasperi, córka Alcidego de Gasperiego, współtwórcy integracji europejskiej i kandydata na ołtarze.

„To święty człowiek!”

Konrad Adenauer o zaprzyjaźnionym z nim Robercie Schumanie mówił: „To święty człowiek”. Był on na pewno głęboko wierzącym katolikiem. Po wielu dramatach, jakie przeżyła jego rodzina, chciał zostać księdzem. Przyjaciele jednak odradzali mu tego, twierdząc, że „święci XX wieku noszą świeckie ubrania i dlatego świat potrzebuje zaangażowanych świeckich”.

Nie ulega wątpliwości, że postawa tego polityka, jego idee i całe życie są dla współczesnych wspaniałym drogowskazem, należy tylko pamiętać, iż według Schumana „wartość Europy to Europa wartości”. Wyniesienie w najbliższym czasie na ołtarze wielkiego francuskiego polityka jest wyrazem budowania jedności kontynentu na fundamencie prawdziwego dobra i prawdziwej wolności Europy. 

Jako chrześcijanie wiemy, że nie ma przypadków, a Bóg i Jego Opatrzność czuwa nad nami na wszystkich drogach naszego życia, w tym także na tych najtrudniejszych. Tych bardzo trudnych dróg w życiu Roberta Schumana było wiele. Jednak jego całkowite oddanie się Bogu i Maryi czyni jego życie bardzo owocnym. Jego życie „na kolanach” wobec Opatrzności Bożej jest inspirowane przez treści napisane przez Leona XIII – „papieża różańca”, a więc niejako również przez Maryję, co Robert Schuman wyznawał w następujący sposób: „Wszyscy jesteśmy – z pewnością niedoskonałymi – narzędziami Opatrzności, która posługuje się nami, by dokonać wielkich rzeczy, dla których nasze własne siły byłyby niewystarczające. Świadomość tego zobowiązuje nas do wielkiej skromności, lecz z drugiej strony ofiarowuje nam ona spokój wewnętrzny, który nie byłby usprawiedliwiony, gdybyśmy postrzegali nasze osobiste doświadczenia jedynie z czysto ziemskiego punktu widzenia”. Jest w tym pokłonie wobec Opatrzności Bożej niejako wyraz pokory, podobny do tej wyrażanej przez Maryję w słowach: „oto Ja, służebnica Pańska, nich mi się stanie według słowa twego”.

Motyw maryjny

Na Cudownym Medaliku objawio­nym św. Katarzynie Labouré w 1830 roku widnieje 12 gwiazd i taka sama ich liczba pojawiła się w wizji św. Jana, zapisanej w Apokalipsie: „Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” (Ap 12,1). Schuman i Adenauer zaproponowali w 1956 roku, aby właśnie 12 gwiazd na niebieskim tle umieścić na odtwa­rzanym po wojnie europejskim wi­tra­żu w katedrze w Strasbourgu, przed­stawiającym siedzącą Matkę Boską z Dzieciątkiem na kolanach. Gwiazdy znajdują się tam nad głową Maryi (zob. na ostatniej stronie – przyp. red.). W tej samej katedrze, 8 grudnia 1955 roku, obaj politycy pojawili się przed głosowaniem w komitecie do spraw flagi Rady Europy – modlili się wówczas przed figurą Niepokalanej w koronie z 12 gwiazd.

Arsèn Heitz, autor projektu flagi Europy, zainspirował się tymże Cudownym Medalikiem z 12 gwiazdami. Jego projekt zatwierdzono 8 grudnia 1955 roku, w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

„Strzeżcie się tych, których czar prowadzi nas do bierności. Strzeżcie się tych, którzy chcą uśpić nas w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa. Strzeżcie się dostarczycieli pustych zapewnień obiecujących złudne środki do realizacji bezpieczeństwa. Oni starają się wprowadzać etapami i krok po kroku to, co zdrowy duch narodu odrzuca i się temu sprzeciwia. Ostateczny ich cel jest jasny. Oni starają się zgasić życie religijne w krajach i w ludziach. Z miłości do naszych dzieci chcemy zapobiec tym następstwom. Taka nasza postawa, którą przyjmujemy, nie powinna wynikać tylko z przeciwstawienia się, ale przede wszystkim dlatego, że nie możemy zdradzić duszy naszego narodu” – przestrzegał Robert Schuman.

Photo of author

Tadeusz

Kopeć

Poseł na Sejm V i VI kadencji, senator RP VIII, IX i X kadencji

Mogą zainteresować Cię też:

0 0 głosów
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany