Słuchać. Przyjąć. Wypełnić. O posłuszeństwie Maryi w perspektywie biblijno­-teologicznej

Photo of author

Autor: Red.

Najważniejszą zasadą prawa żydowskiego było przykazanie miłości Boga i bliźniego. Miarą dobrej miłości było serce, rozum i dusza, czyli elementy wyrażające istotę człowieka. Cały człowiek powinien kochać Boga i bliźniego tak, jak kocha samego siebie, i tę miłość zawierać w swoich uczuciach, myślach i wolnych działaniach.

Kobieta modli się na łące w świetle słonecznym. Modlitwa Maryjna, katolicyzm, duchowość, spokój na łonie natury. Chrześcijaństwo, czasopisma.

, Fot. © Unsplash/Ben White

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

Najważniejszą zasadą prawa żydowskiego było przykazanie miłości Boga i bliźniego. Miarą dobrej miłości było serce, rozum i dusza, czyli elementy wyrażające istotę człowieka. Cały człowiek powinien kochać Boga i bliźniego tak, jak kocha samego siebie, i tę miłość zawierać w swoich uczuciach, myślach i wolnych działaniach.

Warto jednak zauważyć, że w Księdze Powtórzonego Prawa prawo miłości poprzedzone jest nakazem: „słuchaj Izraelu” (Pwt 6,4). Ten nakaz ma charakter kolektywny, tzn. skierowany jest do całego narodu. Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem cały Stary Testament, opisując relację Boga i człowieka, posługuje się podmiotem zbiorowym. Cały naród uczestniczy w zbawczym działaniu Boga albo jako podmiot darów i łask, albo jako podmiot zła i grzechów. Kolektywność miała przede wszystkim służyć budowaniu tożsamości wszystkich żydów, którzy każde wydarzenie z przeszłości rozpatrywali jako teraźniejsze. W ten sposób wydarzenia zbawcze, a zwłaszcza Pascha, nigdy nie były tylko wspomnieniem, lecz aktualizowały się w teraźniejszości. Bóg nie działał tylko wobec naszych przodków, lecz także nas wyzwala i nas prowadzi do ziemi obiecanej.

Liczy się człowiek

Obok takiej świadomości kolektywnej stopniowo rodzi się w biblijnym Izraelu wartość indywidualna każdego człowieka. Liczy się nie tylko cały naród, ale także każdy członek tego narodu. Odpowiedzialność przestaje być sprawą zbiorową, a staje się sprawą każdego osobiście. Przepisy prawa przestają regulować życie narodu, a coraz mocniej wpływają na indywidualne życie człowieka. Taka zmiana lub raczej pogłębienie religijności w narodzie wybranym okazuje się kluczowe. Jeśli cały naród ma słuchać Boga, to nakaz ten wypełnia się przez decyzje każdego człowieka, każdego członka tego narodu.

Istota posłuszeństwa

W tym kontekście od razu widać, czym jest posłuszeństwo. Wyraża ono postawę, która jest następstwem słuchania. Najpierw potrzeba słuchać, a dopiero później działać. W przeciwnym razie działanie człowieka staje się samowolą, niekoniecznie o dobrych skutkach. Słuchanie odnosi się wprost do Bożego działania wobec człowieka. Historia zbawienia jest historią objawienia, tzn. przychodzenia Boga do człowieka. Bóg sam objawia się człowiekowi, dając poznać to, kim jest. Chrześcijaństwo, podobnie jak judaizm, jest religią objawienia: doświadczenie Boga wynika nie z osobistego przekonania lub pragnienia, lecz jest skutkiem działania Boga dla człowieka. To Bóg inicjuje objawienie i czyni je dla człowieka możliwym do zrozumienia. Przez sposób objawienia człowiek poznaje Boga i odpowiada Mu swoim „posłuszeństwem wiary”. Oznacza to dobrowolne powierzenie się Bogu, pełną uległość rozumu i woli oraz akceptację samego objawienia.

Posłuszeństwo opiera się zatem nie na przymusie, lecz na wolności. Obejmuje ono całą istotę człowieka, z wszelkimi myślami i uczuciami. Nie oznacza także zdobycia pełnej wiedzy o Bogu lub o planie zbawienia, lecz poznanie tylko tego, co konieczne i wystarczające. Cnota posłuszeństwa okazje się złożona i trudna. Dlatego też nieustannie musi być odnawiana przy pomocy Bożej łaski i daru Ducha Świętego, który ożywia i udoskonala wiarę.

Posłuszeństwo Maryi

Biblijna i teologiczna perspektywa pozwala na zrozumienie tego, czym było posłuszeństwo Maryi. Koniecznie trzeba je umieścić w kontekście wiary narodu wybranego, który staje się dziedzicem Bożych obietnic zbawczych. Maryja jest kobietą z tego narodu i reprezentuje postawę, która może być postawą każdego człowieka wierzącego.

Po pierwsze, Maryja słucha. Życie religijne biblijnego Izraela, choć skupia się głownie na mężczyznach, nie wyklucza kobiet. Miały one swój odrębny dziedziniec na wzgórzu świą­tynnym, a poza Jerozolimą ucze­­stniczyły także w kulcie synagogalnym. W ten sposób każda kobieta mogła poznawać historię objawienia i słuchać o tym, co Bóg uczynił dla całego narodu wybranego. Posłuszeństwo Maryi wynika przede wszystkim ze słuchania o wielkości i miłosierdziu Boga, który przez przymierze związał się ze swoim ludem. Ewangelia św. Łukasza stwierdza, że Maryja zachowywała i rozważała w sercu wszystkie sprawy związane z Jezusem (por. Łk 2, 19.51). Choć narodziny obiecanego Mesjasza były po ludzku okazją to zapamiętywania wielu spraw, to Maryja wydaje się tę ludzką i matczyną pamięć poszerzać o doświadczenie wiary. We wszystkim działa Bóg i trzeba słuchać tego, co przez takie lub inne wydarzenie chce przekazać ludziom. Maryja nie uczy się słuchania Boga w Betlejem, lecz raczej w Betlejem ujawnia się cała jej postawa nazaretańskiego zasłuchania.

Maryja posłuszna objawieniu

Po drugie, Maryja przyjmuje objawienie. Posłuszeństwo opiera się wyłącznie na wolności. Bóg nie zmusza człowieka do słuchania swoich słów. On wychodzi tyko z propozycją: jeśli chcesz, to Mnie posłuchaj. Od Nazaretu widać, jak Maryja odpowiada na tę propozycję. Choć wybór ze strony Boga był wielkim zaszczytem, to do realizacji potrzebna była również zgoda człowieka. Maryja ma wyraźnie odpowiedzieć na to, co przedstawił jej archanioł Gabriel. Cały ewangeliczny dialog swój punkt kulminacyjny osiąga właśnie w oczekiwaniu na odpowiedź Maryi. Jej zgoda wyrażona jest w pokorze: przyjęcie Bożej woli nie oznacza jej doskonałego zrozumienia. Maryja nie miała osobistego poznania tajemnic zbawienia, a przez to stawała się otwarta i uważna na każde Boże działanie. Nawet mało znaczące wydarzenie mogło okazać się istotne. Czy nie tak można interpretować prosty gest oczyszczenia w świątyni (por. Łk 2, 22nn)? Kto mógł się spodziewać, że przy mało znaczącym wydarzeniu Bóg objawi godność Jezusa i przyszłe cierpienia Jego i Jego ziemskiej Matki? Warto tu mocno raz jeszcze podkreślić: posłuszeństwo wobec Boga nie oznacza doskonałego poznania planów Boga. One są bowiem tworzone przy współudziale człowieka.

Maryja oddana woli Boga

Po trzecie, Maryja wypełnia wolę. Posłuszeństwo nie jest postawą teoretyczną. Ono realizuje się w codziennym działaniu człowieka. To działanie jest wyborem, choć nieograniczonym wyłącznie do dobra i zła. Posłuszeństwo jest także wyborem między dobrem większym lub mniejszym. Teksty Nowego Testamentu, choć niewiele mówią o Maryi, przedstawiają ją jako towarzyszkę Jezusa. Matka podąża za Synem. Ile spraw ze swojego życia musiała poświęcić, aby iść za Jezusem? To jest właśnie postawa posłuszeństwa opartego na wyborze największego dobra. Jeśli Jezus jest Mesjaszem, który spełni dawne obietnice, to trzeba przy Nim trwać. Zawsze trwać. Od betlejemskiego żłóbka aż po krzyż w Jerozolimie. Posłuszne wypełnianie woli Bożej przez Maryję oznacza stałość wyboru: raz wybrawszy, każdego dnia swój wybór ponawiała w ufności wobec Boga.

Wydaje się, że dobre rozumienie cnoty posłuszeństwa nie oznacza wyrzeczenia się wszystkiego. Takie wyparcie się, także siebie samego, jest stopniem doskonałości chrześcijańskiej, który wynika wyłącznie z działania łaski Bożej na człowieka. Niektórych ludzi Bóg powołuje do tak wielkiej doskonałości, aby żyli nie dla siebie, lecz wyłącznie dla Boga. Czy Maryja otrzymała taką łaskę? Być może odpowiedź na to pytanie należy sformułować w świetle ostatnich słów Maryi wypowiedzianych w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Być może Maryja już wówczas wiedziała, że z ufnością trzeba przyjąć każde słowo ze strony Jezusa. Działając z Jego polecenia i w mocy Jego słowa, człowiek doświadcza Bożego działania. 

Przykład posłuszeństwa Maryi mógłby wydawać się nieosiągalny dla chrześcijan. Tymczasem Bóg umożliwia człowiekowi po­do­­bną drogę przez życie sakramental­ne. Chrzest jest mo­mentem włączenia człowieka w his­torię zbawienia, a więc wejściem w objawienie się Boga. Rozpoczyna się poznawanie Boga, które trwa aż do bierzmowania. Ten sakrament jest momentem kluczowym: wiara człowieka powinna być już uformowana i pewna. Dokonuje się to właśnie dzięki słuchaniu Boga przez katechezę, kazania, rekolekcje i własną modlitwę. Od chwili bierzmowania chrześcijanin jest dojrzały w wierze i na tyle, na ile mógł, poznał Boga. W świetle tego poznania będzie podejmował decyzje przez cały życie, aby wszystko włączyć w rzeczywistość zbawienia. Posłuszeństwo wobec Boga oparte o słuchanie – przyjęcie – wypełnienie będzie uwidaczniać się w rozmaitych wyborach, z których składa się ludzkie życie. Choć niczego nie można przewidzieć w tym życiu, to jednak można wszystko przyjąć w wewnętrznej ufności wobec Boga. Co więcej, na tej drodze Bóg nie zostawia człowieka samotnym, lecz towarzyszy mu przez sakrament Eucharystii. On staje się znakiem posłuszeństwa Syna, który spełnia wolę Ojca każdego dnia.

 ks. Tomasz Nawracała


Mogą zainteresować Cię też:

0 0 głosów
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments