Kilka pytań o… sakramenty we współczesnych rodzinach. Część 3

Photo of author

Autor: Maria Łączkowska

W trakcie przygotowań do Pierwszej Komunii Świętej dzieci dowiadują się, że sakrament to taki prezent od Jezusa, który daje siłę w drodze do nieba. Tych prezentów jest siedem i dzięki nim dostajemy życie na zawsze.

Sakramenty we współczesnych rodzinach

© Fot. Freepik / rawpixel.com

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

W trakcie przygotowań do Pierwszej Komunii Świętej dzieci dowiadują się, że sakrament to taki prezent od Jezusa, który daje siłę w drodze do nieba. Tych prezentów jest siedem i dzięki nim dostajemy życie na zawsze.

Kandydaci do sakramentu bierzmowania przyswajają formułkę, że „sakrament to widzialny znak niewidzialnej łaski Bożej”. Kto zajrzy do Katechizmu Kościoła Katolickiego, przeczyta: „Sakramenty są skutecznymi znakami łaski, ustanowionymi przez Chrystusa i powierzonymi Kościołowi. Przez te znaki jest nam udzielane życie Boże. Obrzędy widzialne, w których celebruje się sakramenty, oznaczają i urzeczywistniają łaski właściwe każdemu sakramentowi. Przynoszą one owoc w tych, którzy je przyjmują z odpowiednią dyspozycją” (KKK 1131).

Tak naprawdę już na poziomie pierwszej definicji sakramentu – tej na potrzeby dzieci – da się odpowiedzieć na pytanie, kto może przyjąć sakrament. Ten, kto wierzy w Jezusa i Jezusowi, wierzy w to, że historia Jezusa jest prawdziwa, wierzy w Jego słowa. Tym samym wydaje się dość oczywiste, kto sakramentu przyjmować nie powinien. Teoretycznie na poziomie definicji wszystko jest jasne, łatwe i oczywiste. Ale XXI wiek stawia różne wyzwania i sprawa się nieco komplikuje, gdy zadamy pytanie nie o to, kto to jest wierzący, ale jak ocenić prawdziwość czyjejś wiary. Czy w ogóle wolno to robić? Gdy sobie siedzę wygodnie w domu na kanapie, nie powinnam takich dywagacji na temat innych prowadzić, ale gdy jest się katechetą, proboszczem, krewnym czy przyjacielem sprawa wygląda nieco inaczej. 

Photo of author

Maria

Łączkowska


Mogą zainteresować Cię też:

0 0 głosów
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany