Objawienia maryjne okiem św. Tomasza z Akwinu

Photo of author

Autor: Redakcja

Aby zrozumieć pogląd Tomasza na objawienia maryjne, musimy najpierw zagłębić się w jego rozumienie cudów.

Święty Tomasz z Akwinu

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

Aby zrozumieć pogląd Tomasza na objawienia maryjne, musimy najpierw zagłębić się w jego rozumienie cudów. Chciałbym tutaj omówić wszelkie cuda w ogólności, niekoniecznie odnosząc się bezpośrednio do zjawiska objawień.

Trudno jest pisać, o czymś, co tak naprawdę nigdy nie zostało powiedziane wprost. Tomasz z Akwinu, średniowieczny wielki teolog dominikański, nie wypowiadał się na temat objawień maryjnych, ponieważ należą one do teologii późniejszych wieków. To trochę tak, jakby szukać opisu dworu szlacheckiego z „Pana Ta­deusza” w starożytnych poematach Homera. Mimo, że Tomasz nie odniósł się bezpośrednio do tego zjawiska, możemy zbadać jego dzieła teologiczne, aby rzucić światło na to, jak mógłby on to zjawisko ocenić, biorąc pod uwagę różne założenia scholastycznej myśli teologicznej. Racjonalność Tomasza, poleganie na boskiej opatrzności i trzymanie się nauczania Kościoła pomagają nam uzyskać naprawdę cenny wgląd w rozeznanie autentyczności i znaczenia tych niezwykłych wydarzeń.

Zacznijmy od cudów

Aby zrozumieć pogląd Tomasza na objawienia maryjne, musimy najpierw zagłębić się w jego rozumienie cudów. Chciałbym omówić wszelkie cuda w ogólności, niekoniecznie odnosząc się bezpośrednio do zjawiska objawień. Otóż definiował on cuda jako wydarzenia wykraczające poza porządek natury (poza naturalne możliwości stworzonych rzeczy), które są spowodowane przez Boga, czyli wymagają Jego bezpośredniej interwencji. Są znakami Jego mocy i niezwykłym sposobem ukazania obecności Bożej w świecie.

Bóg jest główną przyczyną cudów, a naturalne przyczyny są zawieszone lub pomijane podczas tych niezwykłych wydarzeń. Dzieje się tak dlatego, ponieważ Stwórca ma moc dokonania zawieszenia lub zmiany regularnego biegu natury. Nie są to zjawiska sprzeczne z naturą, ale wykraczające poza prawa naturalne. Bóg jako autor praw naturalnych, może interweniować i działać poza nimi, gdy uznaje to za stosowne.

Cuda są znakami potwierdzającymi prawdziwość Boskiego objawienia i wiarygodność tych, którzy je głoszą. Wspierają także wiarę wierzących, a często mogą również służyć jako sposób na nawrócenie niewierzących lub wzmocnienie wiary tych, którzy są ich świadkami.

Mimo to cuda są stosunkowo rzadkimi zdarzeniami. To Bóg w swojej mądrości wybiera, kiedy i gdzie zamani­festować swoją moc w niezwykły sposób. Nie są to codzienne wydarzenia, ale raczej wyjątkowe interwencje w naturalny porządek rzeczywistości.

Ponadto cuda nie są sprzeczne z rozumem, ale raczej przekraczają ograniczenia naturalnego rozumu człowieka. Mogą one nie być w pełni zrozumiałe dla nas, ale też nie powinny być odrzucane wyłącznie na pod­sta­wie ich nadzwyczajnej natury. Objawienia maryjne mogą zatem potencjalnie należeć do kategorii cudów, ponieważ obejmują nadprzyrodzoną interwencję Boga w sferze naturalnej.

Wszystko w zgodzie z Bożą Opatrznością

Tomasz bardzo mocno wierzył w Boży opatrznościowy plan, w którym wszystkie wydarzenia są kierowane przez boską mądrość i cel. Objawienia maryjne zatem również powinny być zgodne z Bożą Opatrznością.

Bóg sprawuje boskie rządy nad całym stworzonym porządkiem. Opatrzność Boża odnosi się do Jego mądre­go i pełnego miłości prowadzenia wszystkich rzeczy ku ich właściwym celom. Rozciąga się ona na wszystkie rzeczy we wszechświecie, od najmniejszych szczegółów po największe wydarzenia. Nic tak naprawdę nie dzieje się poza Bożą opieką.

Bóg działa poprzez stworzenia, aby zrealizować swój opatrznościowy plan. Posiada doskonałą przedwiedzę wszystkich wydarzeń, w tym ludzkich wyborów i działań. Nie stoi ona jednak w sprzeczności z ludzką wolną wolą.

Zobaczmy też, jak ogromne znaczenie ma ludzka współpraca z planem Boga. Rządzi On wszystkimi rzeczami, w tym ludzkimi działaniami. Tomasz jednak wielo­krotnie podkreślał znaczenie ludzkiej wolnej woli i odpowiedzialności moralnej. Ludzie są zaproszeni do dostosowania swojej woli do opatrznościowych celów Boga poprzez właściwe wybory i działania zgodne z Ewangelią.

W tym kontekście warto zauważyć, że objawienia służą większemu celowi w boskim planie, takim jak wzywanie ludzi do pokuty, pogłębianie wiary lub przekazywanie przesłania nadziei i miłości. Należy być więc ostrożnym wobec wszystkiego, co wydaje się w jakiś sposób odbiegać od opatrzności Bożej i podstawowych doktryn wiary chrześcijańskiej.

Ocena zgodności z nauczaniem Kościoła

Jako wierny teolog, Tomasz zawsze podkreślał znaczenie rozeznania i krytycznej oceny w obliczu różnych twierdzeń teologicznych. Podobnie możemy uczynić z kwestią objawień maryjnych. Należy uważnie przeanalizować przesłania, działania i zgłaszane doświadczenia związane z ukazaniami się Matki Bożej, porównując je z prawdami objawionymi przez Boga i głoszonymi przez Kościół czerpiący z Pisma Świętego i Tradycji.

Tomasz również zawsze bywał ostrożny wobec wszystkiego, co zaprzecza lub podważa podstawowe dogmaty i doktryny Kościoła. Jego zdaniem należałoby zbadać, czy objawienia potwierdzają podstawowe prawdy wiary, takie jak boskość Chrystusa, natura Trójcy Świętej, zbawcze dzieło Chrystusa i moralne nauki Kościoła. Jeżeli w którymkolwiek objawieniu znajdujemy jakieś prawdy odbiegające od nauczania Kościoła, należy je odrzucić.

Akwinata uznawał także autorytet Kościoła do roze­znawania i wypowiadania się w sprawach wiary i doktryny. Należy zawsze rozważyć, czy dane zjawisko zostało zbadane przez kompetentne władze kościelne, takie jak biskupi lub komisje wyznaczone przez Kościół, i czy zostało ono oficjalnie uznane lub zatwierdzone.

Ważną rzeczą, którą należy również wziąć pod uwagę, są duchowe owoce związane z objawieniami. Dobrze jest dowiedzieć się, czy prowadzą one do prawdziwych nawróceń, zwiększonej pobożności i głębszej relacji z Bogiem, czy też do lęku przed Stwórcą, obsesji przed potencjalnym potępieniem lub do popadania w rozpacz i beznadzieję. Tomasz uznawał, że autentycznym zjawiskom nadprzyrodzonym często towarzyszą pozytywne skutki duchowe w życiu wierzących. Owoce byłyby więc ważnym czynnikiem w rozeznawaniu spójności objawień z nauczaniem Kościoła.

Kult maryjny w myśli Tomasza

Tomasz wyraźnie cenił nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. Uznawał Jej wyjątkową rolę jako Matki Boga oraz ufał w wstawienniczą moc. Postrzegał Maryję jako potężną orędowniczkę, która może zanosić nasze modlitwy do Boga.

Podgląd wydania

Matka Boża jest dla nas doskonałym wzorem świętości. Tomasz podkreśla Jej cnoty, Jej całkowite posłuszeństwo Bogu i Jej rolę jako wzoru życia chrześcijańskiego. Uznaje także, że nabożeństwo do Maryi może służyć jako źródło inspiracji i wskazówek dla wierzących w ich dążeniu do świętości. Ponadto Maryja, będąc w obecności Boga i uczestnicząc w Jego boskiej łasce, ma szczególną zdolność wstawiania się za ludzkością. Tomasz mówił, że modlitwy Maryi są szczególnie skuteczne ze względu na Jej bliskie zjednoczenie z Bogiem i Jej szczególne miejsce w historii zbawienia. Postrzegał Matkę Bo­żą jako wielką orędowniczkę, która może zanosić nasze prośby w każdej intencji przed oblicze Boga.

Dostrzegał także macierzyńską troskę i współczucie Maryi dla ludzkości. Wierzył, że głęboko troszczy się Ona o duchowe dobro wierzących oraz jest gotowa zaoferować swoją pomoc i ochronę. Uważał, że Maryja jest naprawdę kochającą matką, która pragnie zbawienia dusz i jest gotowa wstawiać się za nimi przed Bogiem. Co więcej, całe nabożeństwo do Maryi ostatecznie prowadzi do Chrystusa. Jest ona pośredniczką, która kieruje wierzących do swojego Syna. Rolą Maryi nie jest zwracanie na siebie uwagi, ale prowadzenie innych bliżej Zbawiciela i Jego zbawczego dzieła. Prawdziwa pobożność maryjna, według Tomasza, obejmuje zatem uznanie wyjątkowej roli Maryi w zbawieniu i uhonorowanie Jej jako Matki Bożej, przy jednoczesnym skupieniu się na Chrystusie jako źródle naszego odkupienia.

Tomasz z Akwinu, co prawda, nie odniósł się bezpośrednio do objawień maryjnych, a mimo to jego dzieła teologiczne oferują wskazówki do zrozumienia i rozeznania tych niezwykłych zjawisk. Bardzo wyraźnie możemy dostrzec, jak wielką wagę przywiązuje on do zgodności każdego opisywanego zjawiska z różnymi pojęciami i gałęziami teologii. Na podstawie jego dorobku możemy powiedzieć, że objawienia maryjne wydają się cudowną interwencją Boga w naturalny porządek, który jest zgodny z Bożą Opatrznością kierującą się miłością do człowieka. Powinna ona być odczytywana przez auto­rytet Kościoła w kontekście kultu maryjnego oraz brana pod uwagę o tyle, o ile przyczynia się do dobrych owoców duchowych u odbiorców danego objawienia. Stosując spostrzeżenia św. Tomasza, możemy poruszać się w zagadnieniu objawień maryjnych z rozeznaniem i wiarą, szukając głębszego zrozumienia obecności Boga w naszym życiu.

Bartłomiej Rogula OP


Mogą zainteresować Cię też:

0 0 głosów
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments