Męczeńska śmierć złączyła ściśle pięciu pustelników, którzy prowadzili wspólnie życie eremickie u zarania dziejów państwa polskiego. Dwóch włoskich zakonników – Benedykt i Jan, a także ich trzech miejscowych towarzyszy, czyli Izaak, Mateusz i Krystyn, otrzymało zaszczytne miano Pierwszych Męczenników Polski.
Z woli Bolesława Chrobrego dwaj mnisi przybyli około 1001 roku z Italii na ziemie polskie, aby łączyć życie pustelnicze z misją ewangelizacyjną. Wkrótce dołączyło do nich trzech miejscowych młodzieńców. Źródła przekazują dość dokładne opisy ich śmierci poniesionej za Chrystusa w nocy z 10 na 11 listopada 1003 roku. Milczą natomiast na temat miejsca, gdzie znajdował się erem, w którym doszło do krwawego morderstwa.
Wysuwane hipotezy wskazują kilka domniemanych lokalizacji – od miejscowości Święty Wojciech pod Międzyrzecem, przez Kaźmierz pod Szamotułami, po Kazimierz Biskupi, leżący nieopodal Konina. Najsilniejsza tradycja kultowa odnosi się do ostatniego z tych miejsc, do czego postanowił nawiązać na początku XVI wieku bp Jan Lubrański, ordynariusz poznański, powierzając bernardynom troskę o rozwój czci męczenników.
Konwent bernardynów
Hierarcha ufundował konwent przy znaczącym wsparciu swego brata Mikołaja Lubrańskiego, wojewody poznańskiego. Po uzyskaniu stosownych zezwoleń zwrócił się do władz zakonnych o przyjęcie fundacji, co też uczyniono na kapitule w Kobylinie w 1514 roku. W listopadzie tegoż roku uroczyście wprowadzono pierwszych bernardynów do będącego na ukończeniu, drewnianego kościoła pw. Świętego Jana Chrzciciela i Pięciu Braci Męczenników. Niewielka świątynia nie odpowiadała rosnącym potrzebom duszpasterskim, dlatego wkrótce przystąpiono do budowy nowego kościoła klasztornego. Inwestycję wstrzymała śmierć bpa Lubrańskiego w 1520 roku, jednak szybko pozyskano nowych dobrodziejów i już dwa lata później świątynia została konsekrowana.
Tak powstała późnogotycka, jednonawowa świątynia z węższym prezbiterium zamkniętym trójbocznie, dekorowana wewnątrz sklepieniem gwiaździstym, a z zewnątrz otoczona przyporami. Wielokrotnie dokonywano modyfikacji w jej wnętrzu, wyposażając ją w ołtarze: Chrystusa Ukrzyżowanego (1598), św. Jana Męczennika (1598), św. Anny (1604), Matki Bożej (1692), św. Franciszka z Asyżu (1692), św. Antoniego z Padwy (1692), św. Józefa (1722), św. Katarzyny Bolońskiej (1722) i Matki Bożej Sokalskiej (1739). Za głównym ołtarzem urządzono chór zakonny ze stallami wykonanymi przez bernardyna brata Pawła z Wilna. Kościół wyposażono w ambonę (1605), organy (1608), konfesjonały i ławki.
Do kościoła przylegał trójskrzydłowy klasztor, ukończony w latach 50. XVI wieku. O jego uposażenie zadbali bracia Lubrańscy, dalsze nadania pochodziły od rodzin Rusieckich i Kretkowskich. Przez pewien czas w konwencie funkcjonowało studium filozofii i nowicjat prowincji wielkopolskiej bernardynów.
Zakonnicy prowadzili przy kościele tercjarstwo i bractwa, pomagali duszpastersko w parafii kazimierskiej i sąsiednich, a o oddziaływaniu klasztoru świadczą notowane tu konwersje z luteranizmu na katolicyzm. Zakonnicy kazimierscy, na czele z gwardianem o. Januarym Walkowskim, zaangażowali się w powstanie styczniowe. Mimo tego konwent został oszczędzony w czasie popowstaniowej kasaty i funkcjonował aż do 1898 roku.
Kult Pięciu Braci Męczenników
Bernardynów sprowadzono do Kazimierza z wyraźnym poleceniem szerzenia czci Pięciu Braci Męczenników, w czym wspierać mieli bpa Jana Lubrańskiego. Hierarcha, dzięki silnym zabiegom, uzyskał w 1519 roku część relikwii wywiezionych w XI wieku przez księcia Brzetysława I na teren Czech, z zamiarem dokonania ich uroczystego wprowadzenia do kościoła kazimierskiego. Śmierć Lubrańskiego pokrzyżowała te plany, a jego następca bp Jan Latalski zatrzymał relikwie w katedrze poznańskiej. Zakonnicy upomnieli się o obiecane szczątki, ale otrzymali od kapituły poznańskiej tylko ich część, którą umieszczono w 1536 roku w przylegającej do kościoła kaplicy św. Anny. Bernardyni zasłużyli się także na polu piśmiennictwa dotyczącego świętych męczenników, a o. Fabian Orzeszkowski ułożył wierszowany żywot Pięciu Braci oraz pieśń zatytułowaną „Tota mente jubilemus”. Spod pióra innego zakonnika, o. Jana Kamieńskiego, wyszła w 1707 pieśń „Drogie klejnoty Kościoła polskiego, Święci zastępcy miasta Kazimierskiego”, śpiewana przez Bernardynów i wiernych.
Aby jeszcze mocniej włączyć świeckich, korzystających z duszpasterstwa bernardynów kazimierskich, w szerzenie kultu męczenników, założono w 1724 roku Bractwo Świętych Pięciu Męczenników, zatwierdzone przez papieża Innocentego IX. Bernardyni notowali także mirakula (cuda i łaski) doświadczane przez czcicieli za wstawiennictwem Świętych Braci, które spisano na kartach kroniki klasztoru prowadzonej przez gwardiana o. Dominika Elewskiego. Do klasztornej świątyni spieszyły pielgrzymki z Gosławic, Konina, Słupcy, Ślesina, Trzemeszna, Wąsoszów i innych miejscowości. Rangę ośrodka kazimierskiego potwierdzają słowa o. Silvano Bosellego, wikariusza generalnego kamedułów, który, badając możliwości założenia eremu w okolicy, pisał w 1663 roku do władz zakonu: „taką cześć oddają w Polsce [Pięciu Braciom Męczennikom], jaką u nas w Padwie św. Antoniemu lub w Asyżu św. Franciszkowi; i tyle tam ludu z najodleglejszych stron całej niemal Polski napływa, iż go kościół pomieścić nie może”. Bernardyni włączali do kultu także inne wspólnoty zakonne, jak cystersów z Lądu, z którymi w XVI–XVIII wieku prowadzili ścisłą współpracę, a za ich pośrednictwem także cysterki z klasztoru w Owińskach.
Misjonarze Świętej Rodziny w Kazimierzu Biskupim
Kult Męczenników podupadł znacząco po kasacie konwentu. Mimo to w 1905 roku miejscowe duchowieństwo diecezjalne zorganizowało obchody jubileuszu 900 rocznicy męczeństwa Pięciu Braci. Kilkanaście lat później bp Stanisław Zdzitowiecki, ordynariusz włocławski, zdecydował się powierzyć pobernardyński zespół klasztorny księżom ze Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny. 22 sierpnia 1921 roku erygowano dom zakonny wraz ze szkołą, na czele którego stanął jako przełożony ks. Antoni Kuczera.
Najtragiczniejsza karta w dziejach klasztoru kazimierskiego przypada na okres okupacji. 13 września 1939 roku do budynków wkroczyli Niemcy, a w listopadzie utworzono tu obóz przejściowy dla polskiego duchowieństwa. W maju następnego roku pierwsza grupa więzionych tu księży została wywieziona do obozu w Dachau. Po wygnaniu ostatnich Misjonarzy Świętej Rodziny Niemcy skonfiskowali cenniejsze paramenty liturgiczne, a w kościele urządzili magazyn zbożowy.
W 1945 roku do Kazimierza Biskupiego wrócili księża misjonarze, stopniowo podnieśli z ruin kościół i klasztor, a w 1951 umieścili w części zabudowań seminarium duchowne swego zgromadzenia. W 1963 roku pojawiło się niebezpieczeństwo, że cała miejscowość zostanie zrównana z ziemią w związku z wydobywaniem tam węgla brunatnego. Aby uratować kazimierskie zabytki, podjęto pogłębione badania naukowe, udowadniające doniosłość ich dziejów dla polskiej kultury. Przyczyniły się one do wzrostu zainteresowania kultem, który ogniskuje się obecnie wokół dorocznego odpustu 12 listopada. W kościele śpiewane są lokalne Godzinki o Pięciu Braciach Męczennikach, a w 2000 roku reaktywowano Bractwo Świętych Pięciu Męczenników.
Przestrzeń sakralną związaną z kultem Świętych Braci tworzą w Kazimierzu Biskupim i jego okolicy w sumie cztery świątynie. Centralną rolę odgrywa opisany wyżej kościół pobernardyński. Z dawnego wyposażenia świątyni nie pozostało wiele, dlatego po II wojnie światowej dokonano jego ponownej aranżacji. Obecnie prezbiterium zdobią witraże przedstawiające chrzest Chrystusa w Jordanie i dzieje Pięciu Męczenników. Na ścianie przytęczowej umieszczony jest obraz Pięciu Braci i wizerunek Matki Bożej, które przetrwały z dawnego wystroju. Podziwiać można za to dobrze zachowaną gotycką architekturę zespołu klasztornego, wraz z charakterystyczną, szachulcową wieżą bramną z XVIII wieku.
W miejscowości znajduje się również kościół farny pw. św. Marcina, wzniesiony w XIII wieku na miejscu starszej budowli, a następnie znacząco rozbudowany w XVI stuleciu przez Lubrańskich. Kolejna kazimierska świątynia to drewniany kościół cmentarny pw. św. Izaaka (a więc jednego z Pięciu Braci) fundacji Kacpra Wolickiego z 1640 roku. Nie przetrwały dwa kolejne obiekty: kościół św. Benedykta w lesie Tęgobór i kaplica św. Krystyna na tzw. Krystynowie. Nieopodal Kazimierza Biskupiego znajduje się też klasztor kamedułów w Bieniszewie, założony ok. 1670 roku staraniem Wojciecha Kadzidłowskiego, z kościołem pw. Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny z lat 1760–1781, gdzie przechowywany jest fragment relikwii męczenników, podarowany w XVIII wieku przez kapitułę poznańską.
