To jeden z nowożytnych świętych o niezwykle barwnym i dramatycznym życiorysie. Człowiek różańca, którego Jan Paweł II wskazał jako przykład dla świeckich i to na jego dzieła wskazywał w „Rosiarium Virginis Mariae”. Bartolo Longo pozostaje wciąż jednak zbyt mało znany. A może Ty wiesz o nim więcej, niż inni? – Sprawdź swoją wiedzę o twórcy nowenny pompejańskiej!
Do odpowiedzi znajdziesz uzasadnienia – fragmenty książki „Historia sanktuarium w Pompejach„, napisanej przez Bartola Longo.
Bartolo Longo był z wykształcenia:
Bartolo Longo pisał "Ja, młody, nieznany w Neapolu, bo przebywałem tam tylko podczas studiów prawniczych, dla proboszczów w mieście byłem zupełnie obcym człowiekiem". Ukończył studia z tytułem doktora prawa. Za: "Historia sanktuarium w Pompejach", św. Bartolo Longo.
W okresie studiów, Bartolo Longo porzucił wiarę i walczył z Kościołem. Jak to się przejawiało?
Bartolo niewiele pisał o swoich działaniach w okresie młodości/ Wiadomo, że bardzo zaangażował się w ruch antykościelny. Po latach napisał: "O wielki Boże! Cóż innego, jeżeli nie twoja dobroć spowodowała, że czekałeś tak długo na mnie, zaślepionego grzesznika! Mojemu uporowi przeciwstawiałeś nieograniczoną cierpliwość, mojej ucieczce od ciebie słodką łagodność, a zniewagom, jakie ci wyrządzałem, westchnienia twego najmiłościwszego serca. A gdy miałem zupełnie upaść, podałeś mi pomocną dłoń. Widziałeś mój upadek i moją nędzę. Wtedy twoje miłosierdzie zwyciężyło, bo w największym poniżeniu wznosisz góry swoich łask." Za: "Historia sanktuarium w Pompejach", bł. Bartolo Longo.
W młodości Bartolo Longo wstąpił do sekty:
Bartolo wspominał: "Opisane zdarzenia miały miejsce, kiedy dopiero co porzuciłem bezdroża magnetyzmu i spirytyzmu, a moja dusza nie doznawała spokoju. Nieustanne i ciężkie pokusy rzuciły mnie w trzydziestym roku życia ku czarnej przepaści. Mój twardy kark w zuchwałej zarozumiałości podnosił się przeciw Bogu. I właśnie w tym czasie mojego największego zepsucia doznałem miłosierdzia Bożego". Za: "Historia sanktuarium w Pompejach", Bartolo Longo.
W jakich okolicznościach Bartolo trafił do Pompejów?
Bartolo wspominał: "Pierwszy raz do opustoszałej Doliny Pompejańskiej przybyłem na początku października 1872 roku. Jako pełnomocnik hrabiny Marianny de Fusco, która prawie nigdy nie wizytowała swojej posiadłości, miałem przedłużyć umowę na dzierżawę ziem i gospody." Za: "Historia sanktuarium w Pompejach", Bartolo Longo.
W jaki sposób przywieziono do Pompejów obraz Maryi, który kupił Bartolo Longo?
Bartolo po latach opisał tę historię: "Kazałem obraz spakować i (…) nie wiedziałem, jak go dowiozę na miejsce. Wtedy przypomniało mi się, że właśnie tego dnia (…) woźnica z Pompejów (…) miał wracać do domu ze swoim ładunkiem. Pracował on przy oczyszczaniu stajni w Neapolu, a zebrany nawóz sprzedawał okolicznym chłopom. (…) Na miejscu ku swojemu zmartwieniu dowiedziałem się, że Angelo nie mógł inaczej przewieść obrazu, jak tylko położywszy go na stercie gnoju..." Za: "Historia sanktuarium w Pompejach", bł. Bartolo Longo.
Dlaczego Bartolo Longo zaczął budować kościół w Pompejach?
Jan wspominał Bartolo, po trzech latach starań na rzecz ubogich rolników oraz próbach zbudowania ołtarza w starym kościele, biskup powiedział mu: "– Uważam za swój obowiązek zbudować tu kościół, który mógłby pomieścić wszystkich tych biednych ludzi przybywających na nabożeństwa. Już od dwóch lat dokładam wszelkich starań, aby znaleźć choć jedną osobę, która poparłaby mój projekt w tym najodleglejszym zakątku mojej diecezji. Jeżeli więc zamierza pan zbudować ołtarz, to proponowałbym od razu zbudować cały kościół." Za: "Historia sanktuarium w Pompejach", bł. Bartolo Longo.
Autorem nowenny pompejańskiej jest:
Bartolo tak opisał powstanie nowenny: "Czułem się wyzuty z sił z powodu zakończenia ostatniej strony Nabożeństwa piętnastu sobót. I widząc się na łożu śmierci, postanowiłem napisać ostatnie dzieło mojego życia, pięć modlitw, które nazwałem Nowenną do Matki Bożej Pompejańskiej (…) Niemal każdego dnia około godzin południowych, pomimo fatalnego wpływu na mnie duru brzusznego, chodziłem do upadającego kościółka Najświętszego Zbawiciela, gdzie wystawiony był Święty Wizerunek; i w tym samotnym miejscu, w tej godzinie ciszy, na głos odczytywałem jedną z pięciu części modlitwy, którą powoli kończyłem. Przed obrazem dokonywałem moich poprawek. I kiedy, podczas odczytywania czułem wzruszenie w sercu, a w oczach łzy, które sączyły się na papier, wierzyłem, że tak może zostać." Za: "Historia sanktuarium w Pompejach", bł. Bartolo Longo.
Bartolo Longo zajmował się działaniami dobroczynnymi wśród:
W 1895 roku Bartolo zapisał w kronice: "Powiększenie domu wypoczynkowego, przytułku dla dzieci i domu dla dziewcząt. Powiększenie sierocińca (…) liczba sierot wzrosła do 135. (…) Dom od dnia założenia w 1887 roku ocalił od nędzy około 190 dziewcząt. Otworzenie trzeciego oddziału domu dla dzieci więźniów, których liczba sięgnęła 55. (…) Zajęcie się sierotami przynosiło wspaniałe owoce, choć wiedza naukowa wskazywała, że nie da się ich wychować i poddać resocjalizacji." Dzieła te z latami wciąż się rozwijały. Za: "Historia sanktuarium w Pompejach", bł. Bartolo Longo.
Bartolo Longo napisał książkę, którą Jan Paweł II w „Liście o różańcu” wskazał jako tę, która pogłębiła walory medytacyjne i kontemplacyjne różańca. Jakie to dzieło?
Jan Paweł II napisał w Liście o różańcu: "Przez całe swoje dzieło, a zwłaszcza przez «Piętnaście Sobót», bł. Bartłomiej Longo rozwinął chrystologicznego i kontemplacyjnego ducha różańca, znajdując mocną zachętę i oparcie u Leona XIII, Papieża różańca»." Po latach nabożeństwo rozpisano o tajemnice światła (dodane przez Jana Pawła II) i wydano jako "Nabożeństwo dwudziestu sobót". Za: "Historia sanktuarium w Pompejach", bł. Bartolo Longo.
I na koniec: rozpoznaj św. Bartola na zdjęciu.

Podziel się swoim wynikiem: