Świadectwa o nowennie pompejańskiej – cz. II

Niedawno dowiedziałam się że mam guza mózgu. Badania, diagnozy, załamanie, bezustannie zastanawianie się, jak poradzi sobie beze mnie mój syn… Kiedy dowiedziałam się o chorobie zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską.

Rodzinny konflikt

Dzięki wstawiennictwu Maryi, jej błogosławieństwom i łaskom danym naszej rodzinie możemy po długich latach rozłąki spędzać święta oraz wszelkie uroczystości wspólnie w moim domu rodzinnym u mamy. Jestem żonaty już od 13 lat i mamy trójkę dzieci. Moja mama była samotnie wychowującą matką trójki synów. Wraz z braćmi zawsze staraliśmy się mimo przeciwności trzymać razem.

Po ślubach moim i młodszego brata, nasze więzi zostały bardzo ograniczone. Nasze żony nie przepadały za sobą. Przez to doszło do sytuacji, kiedy moja żona, jeśli wiedziała, że żona brata będzie gdzieś na uroczystości bądź to spotkaniu rodzinnym, to nie chciała brać w takim spotkani udziału, zabraniała nam wspólnie się spotykać. Obie wręcz się nienawidziły, przez co często dochodziło do kłótni w naszej rodzinie, ponieważ dzieci chciały spotykać się z babcią, wujostwem i kuzynami. Niestety przez konflikt, który coraz bardziej się pogłębiał, relacje rodzinne pogarszały się. Wtedy usłyszałem z wykładów ks. Piotra Glasa o modlitwie potężnej i mogącej „wszystko”.

Po odmówieniu nowenny, nawet nie wiem kiedy moja żona sama skontaktowała się z bratową i umówiła z nią na rozmowę. O pogodzeniu się zwaśnionych żon dowiedziałem się po miesiącu na weselu u kuzynki. Własnym oczom nie mogłem uwierzyć, że te dwie kobiety, kiedyś tak skłócone, teraz siedzą obok siebie i rozmawiają, jakby się dziesięć lat nie widziały. Wszystko to dzięki wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny i skromnej nowennie pompejańskiej. Bóg zapłać.

Adrian

Nowenna pompejańska. Najpiękniejsze świadectwa

W magazynie SKU:978-83-63110-35-2
Cena promocyjna 16,00 zł Cena 19,00 zł

Już nie miałem siły

Mam 85 lat. W ubiegłym roku idąc w nocy do łazienki, zrobiłem parę kroków i upadłem na podłogę, usiadłem i poczułem straszny ból w kręgosłupie, biodrach i w udach. Nie mogłem się ruszyć. Pomału oparłem się o łóżko, trochę pomogła mi żona i wstałem, ale wszystko strasznie mnie bolało.

Rano pojechałem do lekarza. Lekarz po zbadaniu przepisał 10 zastrzyków na 10 dni i jeszcze leki, ale nie pomogło. Nie mogłem chodzić, siedzieć, a nawet leżeć, ból nie ustępował. Poszedłem znów do lekarza, który przepisał 6 zastrzyków na 6 dni i leki – nie ustąpiło. Skierował mnie na prześwietlenie, przywiozłem prześwietlenie, a on popatrzył i powiedział: „Nie ma na to rady, musi pan z tym żyć”. Lekarz ortopeda stwierdził, że może trzeba będzie operować. Lekarz popatrzył i powiedział, że nie ma pęknięcia, więc operacja nie jest potrzebna. Przepisał leki i powiedział, że po tygodniu powinno trochę ustąpić, ale nie ustąpiło. Poszedłem na ćwiczenia – też nie pomogło. Kupiłem laskę i tak się poruszałem.

Już nie miałem siły. Postanowiliśmy z żoną odmówić nowennę pompejańską. Odmówiliśmy dwie nowenny i po ośmiu miesiącach ból ustąpił! Laskę odłożyłem, chodzę i mnie nie boli. Dziękuję Ci, Matko Najświętsza, za tę łaskę. Obiecywałem, że dokąd nam sił starczy, będziemy się modlić w różnych intencjach i prosimy, Matko, nie opuszczaj nas.

Królowa Różańca ŚwiętegoZamów to wydanie "Królowej Różańca Świętego"!

…i wspieraj katolickie czasopisma!

To tylko część artykułu… Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego"
0 0 głos
Oceń ten tekst!

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Czy podoba Ci się ten tekst? – Zostaw opinię!x
()
x

Zanim skopiujesz, napisz do nas.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zostań prenumeratorem i odbierz audiobooka!

Warto być wiernym czytelnikiem "Królowej Różańca Świętego"! Co roku przygotowujemy prezent tylko dla prenumeratorów. W ubiegłych latach były to ksiązki z...

Zamknij