Studzienka Raczyńskiego

Photo of author

Autor: Renata Sikora

W samym sercu Poznania, przy ulicy Długiej, w bezpośrednim sąsiedztwie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, po 85 latach nieobecności podziwiać możemy ponownie wyjątkowy zabytek małej architektury – Studzienkę Raczyńskiego. Jej dzieje sięgają połowy XIX wieku i nierozerwalnie splatają się z postacią hrabiego Edwarda Raczyńskiego – jednej z najwybitniejszych osobowości wielkopolskiej pracy organicznej.

Fragment figury Madonny z dzieciątkiem Jezus przy studzience Raczyńskiego

Fragment figury Madonny z dzieciątkiem Jezus przy studzience Raczyńskiego, © Fot. M. Woś

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

W samym sercu Poznania, przy ulicy Długiej, w bezpośrednim sąsiedztwie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, po 85 latach nieobecności podziwiać możemy ponownie wyjątkowy zabytek małej architektury – Studzienkę Raczyńskiego. Jej dzieje sięgają połowy XIX wieku i nierozerwalnie splatają się z postacią hrabiego Edwarda Raczyńskiego – jednej z najwybitniejszych osobowości wielkopolskiej pracy organicznej.

Edward Raczyński był arystokratą, podróżnikiem, dyplomatą, wydawcą i wybitnym mecenasem kultury oraz nauki. Uczestniczył w wojnach napoleońskich w szeregach armii Księstwa Warszawskiego, odbywał dalekie podróże po Skandynawii, Turcji i Grecji, których owocem były cenione publikacje krajoznawcze i historyczne. Jako bibliofil i wydawca zgromadził imponujący księgozbiór, który stał się podstawą utworzenia Biblioteki Raczyńskich – najstarszej publicznej biblioteki w Polsce. Był również inicjatorem budowy Złotej Kaplicy w poznańskiej katedrze oraz fundatorem posągów Mieszka I i Bolesława Chrobrego.

Szczególne miejsce w jego działalności zajmowała troska o zdrowie publiczne i warunki sanitarne miasta. Impulsem do podjęcia zdecydowanych działań była tragiczna epidemia cholery, która nawiedziła Poznań w 1831 roku. Zaraza, przywleczona przez wojska rosyjskie, trwała blisko pół roku, pochłaniając ponad pięćset ofiar śmiertelnych – niemal dwa procent ówczesnej populacji miasta. Jedną z głównych przyczyn rozprzestrzeniania się zarazy była skażona woda, czerpana często z rzek i niepewnych studni.

Aby zapobiec podobnym tragediom w przyszłości, Raczyński postanowił sprowadzić do miasta czystą, źródlaną wodę ze wzgórz winiarskich. Nowe źródła odkryto na pagórkach fortecznych w pobliżu Cytadeli, a już w 1832 roku rozpoczęto doprowadzanie wody do miasta drewnianymi rurami. Wodociąg prowadził od Wzgórz Winiarskich przez Wzgórze św. Wojciecha, Plac Wielkopolski, Aleje Marcinkowskiego, Stary Rynek, ulice Szkolną i Strzelecką, aż do ulicy Długiej.

Studzienka przy ulicy Długiej została wzniesiona w latach 1844–1846, w bezpośrednim sąsiedztwie Szpitala Sióstr Miłosierdzia. Była jedną z czterech fontann źródłowych nowoczesnego systemu wodociągowego Poznania, dostarczających mieszkańcom  „dobrą wodę”, uznawaną powszechnie za czystą i zdrową. Ich zasadniczą funkcją było zapewnienie dostępu do wody pitnej i poprawa warunków sanitarnych, co wpisywało się w szeroką, organiczną koncepcję modernizacji miasta. Najbardziej okazała z nich, ozdobiona posągiem bogini zdrowia i higieny Higiei, umiejscowiona została u zbiegu alei Marcinkowskiego i ulicy 23 Lutego (w XIX w. ul. Wilhelmowskiej i Fryderykowskiej). Dwie pozostałe studzienki rozmieszczono u zbiegu ulicy Święty Wojciech przed domem nadzorcy wodociągów oraz przy Placu Wiosny Ludów.

Znany poznański działacz społeczny i pisarz, Marceli Motty, w swoich „Przechadzkach po mieście” tak opisywał to przedsięwzięcie: „Aby temu niedostatkowi źródlanéj wody zapobiedz, sprowadził Raczyński, własnym niemałym nakładem, wyborną wodę ze źródeł znajdujących się na pagórkach fortecznych w bliskości tak zwanego Kernwerku, na św. Wojciech, na Podgórną ulicę, daléj na Wilhelmowską, przed landszaftę, gdzie kazał wybudować dużą fontannę kamienną z medalionem Prieschnitza, i na Długą ulicę, przed klasztorem Szaretek, gdzie kazał postawić małą gotycką kapliczkę z pięknym śpiżowym posągiem Matki Boskiéj”.

Wygląd studzienki

Studzienka Raczyńskiego miała formę około sześciometrowej neogotyckiej kapliczki wykonanej z piaskowca, starannie wkomponowanej w mur przy ulicy Długiej. Autorem projektu był Christian Gottlieb Cantian (1794–1866) – wybitny niemiecki kamieniarz i budowniczy, znany m.in. z realizacji Wielkiej Granitowej Misy w berlińskim Lustgarten i prac przy Kolumnie Zwycięstwa w Berlinie.

Obiekt ustawiono na dwukondygnacyjnym cokole, którego dolna, murowana część przylegała do basenu na wodę o wydłużonym, sześciobocznym rzucie. Górną, piaskowcową kondygnację ujmowały dwa krótkie, masywne filarki, rozszerzające się uskokowo ku środkowi. W centralnej płycinie umieszczono romb z dekoracją maswerkową, z którego medalionu wypływała wo­da, spływając do kamiennej misy.

Nad cokołem wznosiła się niszowa nastawa w formie wąskiego, neogotyckiego retabulum. Flankowały ją filary o wydłużonych płycinach, nawiązujących do gotyckich podziałów okiennych, zwieńczone masywnymi sterczynami. Ich krawędzie pokrywały żabki, a całość zamykał kwiaton. Przesklepioną niszę z trzema wiązkami żeber ujmowały trzy pary smukłych kolumienek o roślinnych kapitelach, przechodzących w ostrołukowe zwieńczenie z ażurowym, trójdzielnym maswerkiem. Całość wieńczył metalowy krzyż. Centralnym i najbardziej wymownym elementem była figura Matki Bożej z Dzieciątkiem, wzorowana na słynnej „Madonnie Sykstyńskiej” Rafaela Santi. Odlew rzeźby wykonano w XIX wieku w hucie w Lauchhammer w Saksonii. O wyjątkowości obiektu pisał radny miejski Arthur Kronthal:

„Składa się ona z nadzwyczaj bogato rozczłonkowanej części w kształcie gotyckiego tabernakulum z rzeźbiarską kopią Madonny Sykstyńskiej Rafaela. Główki z tej studzienki były – w zamyśle fundatora – pierwotnie tak wykonane, by je po jakimś czasie zdjąć i zastąpić główkami portretowymi przedstawiającymi konkretne postaci. Woda zaś z tej studzienki uchodzi wśród polskokatolickiej ludności Poznania za mającą uzdrowicielską moc, szczególnie w chorobach oczu”.

Kapliczki-studzienki często sytuowane były przy klasztorach, szpitalach lub traktach pielgrzymich. Umieszczenie figury inspirowanej Madonną Sykstyńską w kapliczce-studni nadało więc miejscu rangę nie tylko użytkową, ale także w pewnym sensie pielgrzymkową. Popularna natomiast, zwłaszcza na terenie Niemiec w XIX w., forma neogotycka, uważana wręcz za styl narodowy, odwołuje się do wartości wspólnoty i ładu. Studzienka Raczyńskiego była więc w pełni świadomym nawiązaniem do europejskiego języka form, w którym woda, architektura i sacrum tworzyły spójną całość.

Ograniczony dostęp

Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego". To wydanie jest wciąż dostępne w sprzedaży, dlatego ma ograniczony dostęp. Nasze czasopisma możesz nabyć w cenie już od 2 zł. Zamów i wspieraj różańcowe inicjatywy!

Photo of author

Renata

Sikora

Historyczka sztuki

Mogą zainteresować Cię też:

0 0 głosów
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany