Różaniec potężną bronią. Święty ojciec Pio (1887–1968)

Ojciec Pio urodził się 25 maja 1887 r. w Pietrelcinie w prowincji Benewent, w regionie Kampania na południu Włoch. Jego ojciec Grazio Forgione i matka Maria Giuseppa De Nunzio byli drobnymi właścicielami ziemskimi. Na chrzcie nadano mu imię Franciszek. Otrzymawszy wychowanie w rodzinie i parafii nadzwyczaj religijnych, gdy tylko skończył 10 lat, wyraził pragnienie zostania zakonnikiem.

6 stycznia 1903 r. Franciszek wstąpił do nowicjatu ojców kapucynów w Morcone i przybrał imię brata Pio. Po sześciu latach nauki odbywanej w różnych klasztorach i nieustannych powrotach z powodów zdrowotnych do rodzinnego domu 10 sierpnia 1910 r. otrzymał święcenia kapłańskie w katedrze w Benewencie. Po różnych kolejach losu związanych ze słabym zdrowiem w 1916 r. został wysłany do San Giovanni Rotondo w prowincji Foggia, na przylądku Gargano w regionie Apulia.

W uroczystość stygmatów św. Franciszka, 17 września 1915 r., otrzymał jako pierwszy z kapłanów stygmaty niewidzialne. Po upływie trzech lat, od 20 września 1918 r., stygmaty o. Pio stały się otwarte. To niezwykłe wydarzenie zaczęło przyciągać tłumy ludzi ze wszystkich zakątków Włoch i z zagranicy.

Różaniec w życiu… – ks. Józef Orchowski

W magazynie SKU:978-83-63110-13-0
17,50 zł

Nadzwyczajny spowiednik i przewodnik duchowy nieustannie się modlił i zachęcał do tego innych. Jego ciągła modlitwa była nośnikiem łask, jakie otrzymywał. Modlitwa, która trwała bez przerwy, dzień i noc. Trudno zrozumieć, jak to robił, mimo że chodziło tylko o modlitwę odprawianą w myśli, przewyższała ona jednak prosty mechanizm słowny. W jego ręce schowanej w kieszeni habitu przesuwały się nieustannie paciorki różańca. Różaniec był jego ulubioną modlitwą. Pewnego wieczoru, gdy o. Pio leżał w łóżku, zwrócił się do Maria Pennelliego, męża Pii Forglone, swojej bratanicy: „Przynieś mi broń z habitu”. Poszedł on posłusznie, ale nie znalazł tam żadnej broni. Powiedział: „Wujku, nic nie ma w kieszeniach habitu, tylko różaniec”. I pokazał go ojcu. A ten odpowiedział: „A czy to nie jest broń?”. Od tego wieczoru wszyscy wiedzieli, że tajemnicza i potężna broń to różaniec. Kilka razy powiedział o nim „szabla”. Trzymał ją w dłoni i wywijał nią, odmawiał w każdej chwili dnia i nocy. O różańcu mówił również: „[jest] cudownym darem Madonny dla ludzkości. Różaniec jest Jej Ewangelią, Brewiarzem, Eucharystią. Opowiada o życiu Maryi, Jej dziełach, przywilejach, zasługach, wyrażonych w tajemnicach, niczym w pięknych obrazkach, skłaniających do refleksji, do kontemplacji. Modlitwa różańcowa jest syntezą naszej wiary, podporą naszej nadziei, wybuchem naszej miłości”.



Zamów to wydanie "Królowej Różańca Świętego"!

…i wspieraj katolickie czasopisma!

To tylko część artykułu… Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego"
0 0 głos
Oceń ten tekst!

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Czy podoba Ci się ten tekst? – Zostaw opinię!x
()
x

Zanim skopiujesz, napisz do nas.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Różaniec i bańki mydlane

Ksiądz Teodor Sawielewicz to młody wikary z parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Oleśnicy. O tym, że będzie księdzem, wiedział w zasadzie od zawsze....

Zamknij