Nasza majowa pielgrzymka na święto sanktuarium w Pompejach, miała swoją cichą misję. Było nią pozyskanie relikwii bł. Bartola Longo dla pewnej parafii.
Parafia pw. Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny mieści się w centrum stolicy, przy ul. Żytniej, tuż przy domu Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Jest niewielka, liczy 6500 dusz, ale to miejsce wyjątkowe z wielu względów. To właśnie tutaj, 1 sierpnia 1925 roku, Helena Kowalska wstąpiła do zakonu, a rok później, w roku śmierci bł. Bartola Longo, złożyła pierwsze zakonne śluby, przyjmując imiona: Maria Faustyna. Był to dla niej czas wielu doświadczeń, wahań i prób.
Matka przełożona powiedziała do kandydatki, Heleny Kowalskiej, że jeżeli to zgromadzenie jest jej miejscem, ma pójść do kaplicy i w modlitwie zapytać Pana Jezusa, czy ją przyjmuje. Helenka tak zrobiła, a Jezus jej odpowiedział: „Przyjmuję cię, jesteś w sercu Moim”. Te słowa są obecnie wyryte na posadzce dawnej kaplicy, a obecnie kościoła, w miejscu, gdzie modliła się s. Faustyna. Także tutaj zakonnica doświadczyła objawień Maryi. Siostra Faustyna przebywała w warszawskim zgromadzeniu przez ok. 1,5 roku. Jej zapiski wskazują, że bardzo przeżywała ten pobyt, zmagała się z licznymi trudnościami i zamierzała przejść do innego zgromadzenia. Lecz Pan Jezus jej powiedział: „Ty mi wyrządzisz taką boleść, jeżeli wystąpisz z tego Zakonu. Tu cię wezwałem, a nie gdzie indziej i przygotowałem wiele łask dla ciebie” (Dz. 19).
Te dwie postaci, św. s. Faustynę i bł. Bartola Longo, łączy wspólny mianownik: Miłosierdzie Boże, którego przesłanie pozostawili w swoich pismach. Z pewnością nie jest przypadkiem, że Bóg powołał ich do wieczności 5 października, a dwa dni później, w uroczystość Królowej Różańca Świętego, odbyły się ich pogrzeby. 8 czerwca 2015 r. spotkali się w jednej wspólnocie – parafii Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny.
Dzięki Bożej Opatrzności, w nocy tuż przed uroczystą Mszą świętą w Pompejach, przed świętem sanktuarium (8 maja), otrzymaliśmy relikwie bł. Bartola dla tej warszawskiej parafii. Otrzymała je „emisariuszka”, pani Agnieszka. Jak się okazało, najważniejszym argumentem dla tej pozytywnej decyzji było to, że w tym kościele spotyka się aż 500 członków Apostolatu Nowenny Pompejańskiej, którzy uczestniczą we wspólnej Mszy świętej, różańcu, uwielbieniu, po których przychodzi czas na świadectwa. Dodajmy, że jest to jedyna parafia w stolicy Polski, która posiada relikwie błogosławionego Bartola, pierwszego apostoła nowenny pompejańskiej, jednego z najważnieszych świętych różańca!
Właśnie 8 czerwca 2015 r. odbyło się uroczyste wprowadzenie relikwii bł. Bartola do parafii. Powitalną homilię ks. Łukasza Urbanka publikujemy na dalszych stronach. Dzień wcześniej miało miejsce spotkanie członków Apostolatu Nowenny Pompejańskiej, krótki mój wykład o bł. Bartolu, różańcu i nowennie.
Marek Woś
Boże Miłosierdzie a nawrócenie bł. Bartola
„Dopiero co porzuciłem bezdroża niedowiarstwa i spirytyzmu, a moja dusza nie doznawała spokoju. Nieustanne i ciężkie pokusy rzuciły mnie w trzydziestym roku życia ku czarnej przepaści. Mój twardy kark w zuchwałej zarozumiałości podnosił się przeciw Bogu. I właśnie w tym czasie mojego największego zepsucia doznałem Miłosierdzia Bożego, które wyrwało mnie z nędzy duchowej i ocaliło od jeszcze gorszych następstw.
Bóg jest cierpliwy ponieważ jest Bogiem potężnym. Jego wszechmoc nie zna ani gniewu, ani zemsty, bo wszystko podlega Jego woli. Chociaż jest samym Dobrem, to jest też przecież i Bogiem sprawiedliwym, który karze nas za grzechy. Potępia grzech i oczekuje od grzesznika żalu i skruchy.
O wielki Boże! Cóż innego, jeżeli nie Twoja dobroć spowodowała, że czekałeś tak długo na mnie, zaślepionego grzesznika! Mojemu uporowi przeciwstawiałeś nieograniczoną cierpliwość, mojej ucieczce od Ciebie słodką łagodność, a zniewagom, jakie Ci wyrządzałem, westchnienia Twego najmiłościwszego serca. A gdy miałem zupełnie upaść, podałeś mi pomocną dłoń.
Widziałeś mój upadek i moją nędzę. Wtedy Twoje Miłosierdzie zwyciężyło, bo w największym poniżeniu wznosisz góry swoich łask. A pierwszym owocem Twojej łaski była we mnie tęsknota, gorąca, niczym niezaspokojona, niepokonana. Tęsknota za Tobą, który jesteś światłem, pokarmem, ostoją ludzi, Twoich dzieci. Tak szukała dusza moja Boga. Tylko sam Bóg mógł złowić duszę, dryfującą po morzu kłamstw. Tylko On mógł uspokoić namiętności rozdartego serca.”
Bartolo Longo (fragment książki
„Cuda i łaski Królowej Różańca Świętego w Pompejach”)