Nowy święty!

Photo of author

Autor: Marek Woś

O kanonizacji Bartola Longo rozmawiamy z o. Szczepanem Praśkiewiczem OCD, relatorem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Bartolo Longo

Bartolo Longo © Fot. arch. red.

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

O kanonizacji Bartola Longo rozmawiamy z o. Szczepanem Praśkiewiczem OCD, relatorem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Ojciec Szczepan Praśkiewicz OCD
Ojciec Szczepan Praśkiewicz OCD © Fot. S. Praśkiewicz

Z wielką radością doszły nas wieści o rychłej kanonizacji Bartola Longo. Decyzja ta została podjęta nadzwyczajną drogą, bez ogłoszenia cudu za jego przyczyną. 

Nie zdarza się często, ale jest jedną z procedur kanonizacji. Nazywamy ją procedurą nadzwyczajną, bo zwalnia ona właśnie z wymogu zatwierdzenia cudu, który powinien wydarzyć się po beatyfikacji kandydata na ołtarze i który jest niezbędny, gdy błogosławiony zmierza do kanonizacji drogą zwyczajną. Procedurę nadzwyczajną stosuje się, gdy kult błogosławionego jest bardzo żywotny, szeroko rozpowszechniony i oddziałuje na życie wierzących. Święty Paweł VI, stosując tę procedurę, kanonizował św. Jana z Ávili, Jan Paweł II uczynił to wobec świętych Marka Križevčanina, Stefana Pongrácza i Melchiora Grodzieckiego, Benedykt XVI wobec Hildegardy z Bingen, a Franciszek względem Anieli z Foligno i Jana XXIII. 

Oczywiście procedura nadzwyczajna nie zwalnia od wymogu opracowania stosownej „Positio super canonizatione”, aby orzeczenie papieskie oprzeć na solidnym fundamencie.

„Positio delle Canonizzatione” to obszerny dokument, liczący ponad 1200 stron. Jaka była rola Ojca Profesora w jego przygotowaniu?

Byłem jej relatorem, co można by porównać z rolą moderatora rozprawy doktorskiej. Tak jak student piszący rozprawę doktorską musi być podatny na sugestie moderatora, przyjmować jego uwagi, poddawać jego ocenie poszczególne rozdziały, tak postulator opracowujący „Positio” postępuje w odniesieniu do relatora. Nadmienię, że „Positio” w naszym przypadku opracowywał prof. Ulderico Parente i czynił to z wielką kompetencją. Nasza współpraca układała się bardzo pozytywnie. Dokument ten został opracowany w stosownie krótkim czasie i uzyskał pozytywne przyjęcie i oceny ze strony organów kolegialnych dykasterii.

Jak Ojciec uważa, czy da się wyróżnić jakiś główny aspekt tej księgi, który zaważył na pozytywnej odpowiedzi biskupów i kardynałów z 18 lutego 2025 roku co do kanonizacji bł. Bartola?

Myślę, że biskupi i kardynałowie oceniający „Positio”, będąc w większości hierarchami kurialnymi, a nie pasterzami ludu Bożego w diecezjach, wzięli pod uwagę listy postulacyjne wielu konferencji biskupich, w tym Konferencji Episkopatu Polski, proszących o wpisanie Bartola Longo do katalogu świętych ze względu na jego oddziaływanie na życie wierzących na całym świecie. Duchowni doprowadzili niejako do „huraganu” jego chwały, podobnie jak sto lat temu miało to miejsce w odniesieniu do św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Aspekt ten został też naświetlony w „Positio”.

Czy jest jakiś szczególny wymiar świętości Bartola Longo, który przykuwa Ojca uwagę? 

W poznawaniu jego postaci i duchowości najbardziej uderzała mnie ta symbioza streszczająca się w haśle „wiara-miłość”. Jego zaangażowanie koncentrowało się nie tylko na płaszczyźnie duchowej, pogłębianiu pobożności maryjnej, głównie różańcowej, lecz także na służbie ubogim i potrzebującym. Bartolo Longo w Pompejach, przy sanktuarium, które zostało wzniesione z jego inspiracji, otworzył ochronki, szkoły dla sierot, w tym dzieci więźniów. Z myślą o prowadzeniu sierocińców założył zgromadzenie zakonne Dominikanek Córek Różańca Świętego. Siostry nadal realizują misję założyciela. Do dziś dzieła społeczne, charytatywne, zainicjowane przez Bartola Longo, są w Pompejach zintegrowane z posługą religijną.

Jakie cechy osobowości Bartola Longo mogą inspirować współczesnych świeckich działających w Kościele?

W dniu beatyfikacji Bartola Longo św. Jan Paweł II nazwał go „wzorem dla współczesnych świeckich katolików”. Często ludzie zwiedzeni tym, co proponuje współczesny świat, odrzucają Boga, porzucają praktyki religijne, wybierają życie w grzechu, kierują się – złudzeni fałszywą reklamą – tam, skąd raczej należałoby uciekać. Przykład Bartola Longo pokazuje właściwą drogę. Sam doświadczył pomyłki, i to bardzo poważnej, otaczając się złym towarzystwem. Ale potrafił powstać i zaangażować się w życie chrześcijańskie, i to w sposób ponadprzeciętny, heroiczny. Myślę, że winny wszystkich inspirować jego postawa zaufania bez reszty Panu Bogu, pobożność eucharystyczna i praktyka sakramentalna, głęboka modlitwa, zwłaszcza różańcowa, a nadto ofiarna służba bliźnim. A wszystko to w komunii z Kościołem i jego pasterzami, bez poszukiwania próżnej chwały.

Photo of author

Marek

Woś

Redaktor naczelny, polonista, filmoznawca, edytor, ekonomista i wydawca.

Mogą zainteresować Cię też:

5 1 głos
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments