Nawrócenie. Droga, która przemienia serce

Photo of author

Autor: Józef Orchowski

Uciekałem przed Tobą w popłochu, Chciałem zmylić, oszukać Ciebie — Lecz co dnia kolana uparte Zostawiały ślady na niebie. Dogoniłeś mnie, Jeźdźcze niebieski, Stratowałeś, stanąłeś na mnie. Ległem zbity, łaską podcięty, Jak dym, gdy wicher go nagnie.

Caravaggio, Nawrócenie św. Pawła, ok. 1600

Caravaggio, Nawrócenie św. Pawła, ok. 1600, © Fot. Wikicommons

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

Uciekałem przed Tobą w popłochu, Chciałem zmylić, oszukać Ciebie — Lecz co dnia kolana uparte Zostawiały ślady na niebie. Dogoniłeś mnie, Jeźdźcze niebieski, Stratowałeś, stanąłeś na mnie. Ległem zbity, łaską podcięty, Jak dym, gdy wicher go nagnie.

Nie mam słów, by spod Ciebie się podnieść, Coraz cięższa staje się mowa. Czyżby słowa utracić trzeba, By jak duszę odzyskać słowa? Czyli trzeba aż przejść przez siebie, Twoim słowom siebie zawierzyć — Jeśli trzeba, to tratuj do dna, Jestem tylko twoim żołnierzem. Jedno wiem, i innych objawień Nie potrzeba oczom i uszom — Uczyniwszy na wieki wybór, W każdej chwili wybierać muszę.

Jerzy Liebert, „Jeździec”

Caryll Houselander, brytyjska świecka artystka kościelna, mistyczka, popularna pisarka religijna i poetka, stwierdziła: „Kiedy szukamy Boga, On szuka nas”. Jest to proces nawrócenia człowieka do Boga. W historii Kościoła istnieją przykłady ludzi, których życie stało się żywym świadectwem tej prawdy. Wśród nich wyróżniają się św. Paweł, św. Augustyn, św. Karol de Foucauld, św. Bartolo Longo oraz Jacques Maritain. Każdy z nich szedł inną drogą, żył w innym czasie, miał zupełnie inne doświadczenia – a jednak wszyscy odkryli to samo: że Bóg potrafi wejść w życie człowieka w sposób przekraczający wszelkie oczekiwania. Choć ich historie są różne, łączy je pragnienie światła i prawdy, tęsknota za sensem oraz odkrycie, że miłość Boga może przemienić nawet najbardziej skomplikowane losy. 

Nawrócenie św. Pawła to jedna z najbardziej znanych historii w Piśmie Świętym. Paweł, jeszcze jako Szaweł, był przekonany o słuszności swojego postępowania. Gorliwy faryzeusz, doskonale wykształcony, pewien swej wiedzy i misji. Uważał, że chrześcijanie zagrażają czystości religii Izraela, dlatego ich prześladował. Jego życie było uporządkowane, budujące i przewidywalne przynajmniej w jego własnych oczach. Niezwykłe jest to, że do jego przemiany nie dochodzi w chwili refleksji, ale w momencie działania, pośpiechu, w drodze do Damaszku, gdy był przekonany, iż realizuje wolę Bożą. 

To właśnie wtedy otoczyło go światło jaśniejsze niż słońce, upadł na ziemię i usłyszał głos Jezusa. W jednej chwili jego dotychczasowy świat runął. To, co uważał za pobożność, okazało się ślepą gorliwością. Paradoksalnie jego oślepienie stało się początkiem widzenia – widzenia sercem. Potrzebował, by inni go poprowadzili. Dawny prześladowca stał się pokornym uczniem. To, co wydarzyło się na drodze do Damaszku, pokazuje, że Bóg nie boi się wkraczać w nasze życie nawet gwałtownie, jeśli tego potrzebujemy. Czasem musi nas zatrzymać, powalić, abyśmy przestali biec w złym kierunku. Ale nie po to, by potępić – po to, by uzdrowić. 

Droga św. Augustyna ma inny charakter, ale podobną głębię. To historia człowieka o niezwykłym intelekcie, który jednak długo nie potrafił znaleźć pokoju. Augustyn od młodości chłonął wiedzę, pasjonował się kulturą, retoryką, filozofią. Był człowiekiem błyskotliwym, obdarzonym wielkimi talentami. Ale jego serce było rozdarte między pragnieniem prawdy a fascynacją przyjemnościami, między religijnym wychowaniem a pokusą samowystarczalności. Jego matka, św. Monika, modliła się za niego przez lata, z nadzwyczajną wytrwałością, która może być przykładem dla każdej matki modlącej się za swoje dzieci. 

Augustyn szukał szczęścia w różnych nurtach myślowych – m.in. w manicheizmie, który obiecywał wyjaśnienie tajemnicy zła. Szukał również w relacjach, ambicjach, retorycznych zwycięstwach. A jednak żadne z tych doświadczeń nie dawało mu pokoju. Jego serce wciąż było niespokojne. Dopiero spotkanie z biskupem Ambrożym otworzyło go na głębsze zrozumienie wiary. Ambroży nie tylko głosił prawdę, lecz także nią żył. Augustyn, z natury sceptyczny i dociekliwy, po raz pierwszy zobaczył chrześcijaństwo jako coś, co może być zarazem rozumne i piękne. 

Decydujący moment przyszedł w ogrodzie, kiedy usłyszał głos dziecka mówiący: „Tolle, lege – weź i czytaj”. Otworzył Pismo Święte i zobaczył słowa, które były odpowiedzią na jego wewnętrzne rozdarcie. Nie była to tylko decyzja moralna – było to działanie łaski, która wypełniła jego serce i oczyściła z lęku. Później, patrząc na swoją drogę, napisał słowa, które do dziś poruszają: „Stworzyłeś nas dla siebie, Panie, i niespokojne jest nasze serce, dopóki w Tobie nie spocznie”. Te słowa są doświadczeniem każdego człowieka, który szuka, błądzi i w końcu znajduje Boga.

Święty Karol de Foucauld również przeszedł drogę długich poszukiwań. Dorastał w świecie luksusu, miał przed sobą obiecującą karierę, bogactwo i uznanie. Jego życie z zewnątrz wyglądało atrakcyjnie, ale wewnątrz kryła się pustka. Po latach życia w oddaleniu od Boga zaczął doświadczać coraz wyraźniejszego dyskomfortu duchowego. To nie był nagły wstrząs, lecz raczej powolne budzenie się serca – jak światło świtu, które najpierw jest ledwie dostrzegalne, a potem staje się coraz jaśniejsze. 

Karol był człowiekiem konkretnym, energicznym, a jednak w kwestiach duchowych niepewnym. Gdy po latach poszukiwań trafił na rozmowę z ojcem Huvelinem, oczekiwał raczej rozmowy filozoficznej. Tymczasem kapłan polecił mu po prostu uklęknąć i się wyspowiadać. Ten prosty gest stał się bramą łaski. Karol porzucił dotychczasowe życie i zaczął naśladować Jezusa w najprostszy sposób, czyli poprzez ubóstwo, pracę, modlitwę i braterstwo. Jego droga zaprowadziła go na pustynię, gdzie żył wśród muzułmańskich Tuaregów, chcąc być „bratem uniwersalnym”, odbiciem dobroci Boga dla każdego człowieka. Jego nawrócenie nie było owocem wielkich wzruszeń, ale wytrwałego, codziennego oddawania serca Bogu. 

Historia Bartola Longo z kolei ukazuje, jak wielkie światło może rozbłysnąć w największej ciemności. Bartolo, wychowany w religijnej rodzinie, w czasie studiów uległ fascynacji spirytystycznym ruchem, który obiecywał nadzwyczajną wiedzę i duchowe przeżycia. Wciągnął się w praktyki okultystyczne, co doprowadziło go do głębokiego niepokoju i duchowej depresji. Dopiero ostrzeżenie przyjaciela rodziny, wypowiedziane z troską, a nie potępieniem, otworzyło w nim nową przestrzeń. Powrócił do wiary, ale uzdrowienie było procesem. Różaniec stał się dla niego ratunkiem – modlitwą, która powoli leczyła jego serce.

Z czasem Bartolo stał się nie tylko człowiekiem nawróconym, lecz także żarliwym apostołem różańca. Jego dzieła w Pompejach, przede wszystkim sanktuarium oraz inicjatywy charytatywne, do dziś niosą światło wiary. Jego życie jest dowodem, że dla Boga nie ma sytuacji bez wyjścia. Nawet jeśli człowiek zbłądzi bardzo daleko, Bóg potrafi znaleźć drogę powrotu. 

Na koniec warto zatrzymać się przy Jacques’ie Maritainie, który pokazuje, że droga do Boga może prowadzić przez głębokie intelektualne wątpliwości. Jacques i jego żona Raïssa żyli w czasach, gdy kultura europejska przeżywała kryzys wiary. Jako młodzi intelektualiści pragnęli prawdy i sensu, ale w świecie akademickim słyszeli tylko sceptycyzm i negację duchowych wymiarów życia. Doszli do dramatycznego punktu, w którym stwierdzili, że jeśli życie nie ma obiektywnego sensu, nie warto go kontynuować. Byli bliscy rozpaczy. 

Ograniczony dostęp

Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego". To wydanie jest wciąż dostępne w sprzedaży, dlatego ma ograniczony dostęp. Nasze czasopisma możesz nabyć w cenie już od 2 zł. Zamów i wspieraj różańcowe inicjatywy!

Photo of author

Józef

Orchowski

Kapłan katolicki, proboszcz parafii fatimskiej w Bydgoszczy, pisarz Maryjny i różańcowy.

Mogą zainteresować Cię też:

0 0 głosów
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments