Duchowe serce Londynu

Photo of author

Autor: Michał Tuchowski

W handlowo-turystycznym centrum Londynu przy Hyde Park Lane 8 położony jest Tyburn Convent, klasztor Sióstr Benedyktynek Adoratorek Najświętszego Serca Jezusa z Montmartre. W kaplicy konwentu odbywa się nieprzerwanie całodobowa adoracja Jezusa Eucharystycznego. Historia tego zgromadzenia zakonnego pokazuje, w jak niezwykły sposób powstają Boże dzieła.

Kaplica w klasztorze Sióstr Bendyktynek w Londynie

Kaplica w klasztorze Sióstr Bendyktynek w Londynie, Fot. © M. Tuchowski

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

W handlowo-turystycznym centrum Londynu przy Hyde Park Lane 8 położony jest Tyburn Convent, klasztor Sióstr Benedyktynek Adoratorek Najświętszego Serca Jezusa z Montmartre. W kaplicy konwentu odbywa się nieprzerwanie całodobowa adoracja Jezusa Eucharystycznego. Historia tego zgromadzenia zakonnego pokazuje, w jak niezwykły sposób powstają Boże dzieła.

Tyburn Convent zawdzięcza swoją nazwę Tyburn Gallows (pol. szubienice), czyli miejscu publicznych straceń dla skazańców od 1196 do 1783 roku, położonym wtedy poza murami Londynu. W latach 1535­-1681 stracono tutaj 105 męczenników reformacji, kapłanów i świeckich, którzy odmówili uznania decyzji króla Henryka VIII, zrywających więzy z Rzymem i ustanawiających kościół anglikański. Na początku XIX wieku na tym terenie powstały ulice Oxford Street i Hyde Park Lane. Znajdujące się niegdyś poza Londynem miejsce tortur, wchłonięte zostało przez tętniące życiem miasto. Nowe nazwy ulic spowodowały, że religijne oraz historyczne skojarzenia związane z tragiczną przeszłością Tyburn Gallows popadły w niemal całkowite zapomnienie. Pamięć tę przechowywali jedynie nieliczni angielscy katolicy. Prawie całkowitemu zapomnieniu uległo też proroctwo kapłana Gregory’ego Gunne’a z 1585 roku, który podczas jednego z procesów sądowych męczenników za wiarę przepowiedział, że w miejscu ich niewinnej śmierci powstanie kiedyś dom modlitwy.

Głos z nieba na francuskiej ziemi

Szukając początków londyńskiego klasztoru Tyburn Convent, trzeba przenieść się do Francji, do pierwszej połowy XIX wieku, gdzie w 1838 roku, w małej burgundzkiej wsi  Grancey-le-Château, w wielodzietnej rodzinie, urodziła się Marie-Adèle Garnier. Ojciec jej był architektem i nie praktykował religii. Matka to osoba wierząca i oddana Kościołowi, zmarła jednak, kiedy dziewczynka miała sześć lat. Marie-Adèle od młodzieńczych lat odznaczała się pobożnością. Miała żywą relację z Jezusem, który w mistycznych wizjach kształtował jej duszę. Pracując jako guwernantka we francuskich rodzinach, pogłębiała swoje życie religijne. Pobożność eucharystyczna znajdowała się w centrum duchowości Marie-Adèle. Choć pojawił się kandydat na męża, odrzuciła propozycję, czując w sercu wyraźne powołanie do życia zakonnego.

Wydawało się jednak, że słaby stan zdrowia uniemożliwi realizację jej pragnienia. We wrześniu 1874 roku, podczas lektury książki pt. „Życie Małgorzaty Marii Alacoque”, Marie-Adèle doświadczyła kolejnej mistycznej wizji. Usłyszała Jezusa, który powiedział, iż Jego wolą jest, aby Jego Najświętsze Serce, obecne w Eucharystii, było adorowane w dzień i noc na paryskim Mont­martre, w intencji wynagradzania za grzechy świata i przemiany ludzkich serc. Usłyszała także, że Bóg chce, aby do tego zadania powołane zostało zgromadzenie zakonne. Poczuła także duchowe przynaglenie, by poinformować o tym arcybiskupa Paryża. Rok wcześniej francuskie władze świeckie i kościelne rozpoczęły długo oczekiwany projekt budowy sanktuarium Sacre ­Coeur, wynagradzającego Bogu za grzechy rewolucji francuskiej, właśnie na Montmartre (pol. wzgórze męczenników) w Paryżu. Marie-Adèle nie wiedziała jeszcze wtedy o budowie nowej świątyni w stolicy kraju i trudno było początkowo zrozumieć sens duchowych wizji dotyczących Montmartre. Młoda Francuzka dzieliła się duchowymi przeżyciami z kierownikiem duchowym, który rozpoznawał w nich autentyczny głos Boży. Adèle powoli zaczęła rozumieć, do jakiego zadania powołuje ją Bóg, choć na tym etapie nie wiedziała jeszcze, jak je zrealizować.

Od momentu rozpoznania duchowej misji do jej realizacji minęło wiele lat pełnych cierpienia, poważnych problemów zdrowotnych i niepowodzeń. Bóg jednak nieprzerwanie kształtował duszę Marie-Adèle, stawiając na jej drodze mądrych przewodników duchowych. Jej postulat nieustającej eucharystycznej adoracji Najświętszego Serca Jezusa w powstającej bazylice Sacre Coeur, przedstawiony kardynałowi Josephowi Guibertowi, arcybiskupowi Paryża, nie od razu spotkał się ze zrozumieniem. Sprawdziło się powiedzenie, że Boże młyny mielą powoli. Jednak już w 1885 roku rozpoczęto adorację Najświętszego Sakramentu w budowanej świątyni. W 1898 roku za zgodą kolejnego arcybiskupa, Richarda de la Vergne, Marie-Adèle wraz z trzema osobami stworzyła w stolicy Francji żeńskie zgromadzenie w niewielkim mieszkaniu na Montmartre, blisko bazyliki Sacre Coeur. Przyjęła imię zakonne Maria od świętego Piotra.

W 1899 roku niewielka wspólnota zakonna rozpoczęła nieustającą adorację Najświętszego Sakramentu, w dzień i w nocy, w każdy pierwszy piątek miesiąca. Dla niewielkiego zgromadzenia nieustająca adoracja była wyzwaniem duchowym. Powstanie wspólnoty monastycznej, która w centrum swojej działalności miała wynagradzanie oraz wstawiennictwo, zbiegło się z wydaniem przez papieża Leona XIII encykliki „Annum Sacrum”, poświęcającej całą ludzkość Najświętszemu Sercu Jezusa. Za regułę zakonną Siostry Adoratorki Najświętszego Serca Jezusa z Montmartre przyjęły Regułę Świętego Benedykta, która na pierwszym miejscu stawia: liturgię, modlitwę godzin, rozważanie Pisma Świętego, modlitwę kontemplacyjną oraz pracę. Nowa fundacja zakonna już wkrótce miała napotkać wielkie przeciwności.

Misja, nie emigracja

W 1901 roku rząd Francji przyjął antykościelne ustawodawstwo, zakazujące funkcjonowania zakonów, które nie uzyskają na to pozwolenia. Po konsultacjach z arcybiskupem oraz katolickimi prawnikami matka Maria podjęła odważną decyzję o przeniesieniu młodego zgromadzenia do protestanckiej Wielkiej Brytanii, uznając to za wolę Bożą w trudnych okolicznościach. Plan ten został przyjęty z życzliwością przez Johna Vaughana, katolickiego arcybiskupa Londynu. Zakonnice, które na początku zamieszkały tymczasowo w londyńskiej dzielnicy Notting Hill, nie spodziewały się, że wkrótce ich nowym domem w stolicy Anglii stanie się miejsce, gdzie w okresie reformacji oddało swoje życie za wiarę 105 wybitnych brytyjskich duchownych i świeckich katolików – Tyburn Gallows. Miejsce to, zwane także Golgotą Anglii, było odpowiednikiem francuskiego Montmartre. Nowa siedziba zgromadzenia, położona przy ulicy Hyde Park Lane 8 w centrum Londynu, zakupiona została dzięki hojności darczyńców. Ciekawostką jest fakt, że w budynku tym w przeszłości mieściła się ambasada Francji. Tyburn Convent, podobnie jak Montmartre, stał się miejscem nieustającej adoracji Serca Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Jako miejsce uświęcone krwią męczenników Tyburn Convent został jednocześnie miejscem modlitwy o nawrócenie Wielkiej Brytanii, zwanej niegdyś Wyspą Świętych. Fran­cuskie zakonnice lubiły powtarzać, że do Anglii przybyły nie na emigrację, a na misje. W ten sposób spełniło się proroctwo Gregory’ego Gunne’a z XVI wieku, że w miejscu Tyburn Gallows powstanie dom nieustającej modlitwy.

Pomimo trudności finansowych zgromadzenie rozwijało się dzięki nowym powołaniom i darczyńcom, zyskując jednocześnie coraz większe grono przyjaciół oraz pielgrzymów z kraju i z zagranicy. Powstał dom nowicjatu niedaleko Londynu oraz nowa fundacja w Belgii. Nieustającej adoracji Najświętszego Sakramentu siostry nie przerwały nawet podczas nalotów bombowych podczas I i II wojny światowej. W trakcie bombardowań, kiedy zakonnice chroniły się w piwnicach, dyżurna siostra adorująca trwała na modlitwie, mimo grożącego niebezpieczeństwa. W czasie niemieckich nalotów w 1944 roku jedna z bomb spadła tuż koło Tyburn Convent, raniąc sześć sióstr oraz wyrządzając poważne szkody budynkom klasztornym. Odgruzowując w części zburzoną kaplicę, żołnierze alianccy znaleźli tam nieprzytomną, ranną siostrę adorującą, która po przebudzeniu zapytała: „Czy naszemu Panu nic się nie stało?”. Pomimo poważnych zniszczeń ołtarz oraz monstrancja z Hostią okazały się być nienaruszone przez wybuch. Po wojnie, w 1947 roku, część sióstr powróciła do Francji, przyjmując nazwę Benedyktynek Sacre Coeur z Montmartre. Wspólnota do dziś pełni posługę w bazylice.

Rozszerzać Królestwo Boże

Historia powstania Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Adoratorek Najświętszego Serca Jezusa z Montmartre pokazuje, że prawdziwe dzieła Boże, mimo wielu przeszkód, dynamicznie się rozwijają. Do dziś zadziwia fakt, że londyński Tyburn Convent, klasztor powstały na miejscu śmierci angielskich męczenników reformacji, został powołany do życia przez francuskie zgromadzenie zakonne, którego pierwotna siedziba, Montmartre, stanowiła miejsce śmierci francuskich męczenników. Prawdziwe okazują się słowa, że krew męczenników jest nasieniem chrześcijan. Podobnie jak klasztor w Paryżu, tak i Tyburn Convent stał się miejscem nieustającej adoracji Serca Jezusa w Najświętszym Sakramencie. W ten sposób zrealizował się Boży plan, do którego Marie­-Adèle powołana została w młodości.

Tablica- fasada konwentu w Londynie
Tablica-fasada konwentu w Londynie Fot. © M Tuchowski

Matka założycielka ostatnie dwa lata życia spędziła w celi, dotknięta cierpieniem duchowym i fizycznym. Nie opuszczał jej jednak dobry humor. Kiedy na chorej położono relikwie świętych Benedykta i Tomasza z Canterbury, miała powiedzieć: „Teraz wyglądam jak emerytowany generał”. Zmarła w opinii świętości w roku 1924. Jej grobowiec znajduje się w Tyburn Convent. Belgijski kardynał Désiré-Joseph Mercier, który znał matkę Marię od Świętego Piotra wiele lat, powiedział: „Była osobą całkowicie zatopioną w Bogu, która traktowała każdego napotkanego człowieka z cudowną prostotą”. W życiu odznaczała się heroiczną miłością Boga i bliźniego, niezwykłą pokorą, posłuszeństwem, podporządkowaniem woli Bożej i oddaniem Kościołowi. Jej duchowość skoncentrowana była na Eucharystii. Nazywała ją Słońcem swojego życia. W jednym z ostatnich listów do zgromadzenia podkreśliła: „Jesteśmy jedną rodziną, wyrosłą z Najświętszego Serca Jezusa, zamieszkującą różne miejsca świata, aby rozszerzać Królestwo Boże”.

Współcześnie zgromadzenie posiada dziewięć klasztorów na kilku kontynentach. Domy zakonu dynamicznie działają w: Australii, Ekwadorze, Francji, Irlandii, Kolumbii, Nowej Zelandii, Peru, Szkocji i Włoszech. Tyburn Convent pełni rolę „domu matki”. Wszystkie wspólnoty zgromadzenia, będąc częścią kościołów lokalnych, realizują eucharystyczny i kontemplacyjny charyzmat zapoczątkowany przez matkę założycielkę. Zgromadzenie nieustannie wynagradza Trójcy Świętej za grzechy świata i wyprasza pojednanie z Bogiem dla całej ludzkości. Przy domach zakonnych istnieją wspólnoty oblatów, stowarzyszenia wieczystej adoracji oraz odbywają się tam indywidualne i grupowe rekolekcje. Powstaje obecnie także męskie Zgromadzenie Adoratorów Eucharystycznego Serca Jezusa. Nieustająca Adoracja Najświętszego Sakramentu w Tyburn Convent przyciąga także wielu polskich emigrantów mieszkających w Londynie, szukających spotkania z Bogiem w ciszy.

3 grudnia 2016 roku we Francji rozpoczął się diecezjalny etap procesu kanonizacyjnego Sługi Bożej Marie-Adèle Garnier. W czerwcu tego roku w Tyburn Convent odbędą się uroczystości setnej rocznicy jej śmierci. Będąc w Londynie, warto odwiedzić zawsze gościnny Tyburn Convent.

Photo of author

Michał

Tuchowski

Politolog, dziennikarz i teolog, działacz społeczno-kulturalny. Mieszka w Anglii.

Mogą zainteresować Cię też:

0 0 głosów
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany