Marcin Rożek. Szczerość i prostota

Photo of author

Autor: Stanisława Gamrat

Kiedy powstańcy wielkopolscy zburzyli pomnik Bismarcka, pojawił się dylemat, co powinno się znaleźć w tym miejscu. Odpowiedź przyszła szybko. W centralnym punkcie Poznania stanie pomnik wdzięczności Sercu Jezusa za odzyskanie wolności po zwycięskim powstaniu wielkopolskim.

Marcin Rożek

Marcin Rożek w mundurze powstańczym, ok.1919,, Fot. © Wikicommons

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

Kiedy powstańcy wielkopolscy zburzyli pomnik Bismarcka, pojawił się dylemat, co powinno się znaleźć w tym miejscu. Odpowiedź przyszła szybko. W centralnym punkcie Poznania stanie pomnik wdzięczności Sercu Jezusa za odzyskanie wolności po zwycięskim powstaniu wielkopolskim.

A jeśli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą ojczyźnie. Wątpić nie potrzeba.
Jan Kochanowski

Pojawiła się konieczność zorganizowania konkursu na taki monument. Ogłoszono więc ogólno­polski konkurs rzeźbiarski, skierowany tylko do artystów wyznania katolickiego. To zrozumiałe, iż tylko praktykujący katolik mógł oddać ducha Serca Jezusowego w artystycznej wizji, która poruszy tłumy.

Po perturbacjach wybrano projekt, który znacznie odbiegał od innych koncepcji. Odwoływał się do formy łuku triumfalnego z centralną postacią Chrystusa z uniesionymi rękami. Jej autorem został profesor Marcin Rożek. Przyjrzyjmy się więc tej  postaci artysty i patrioty. Do dziś w Wielkopolsce można odnaleźć pomniki jego autorstwa. Są one trwałym świadectwem człowieka poświęcającego swój talent i życie dla ojczyzny.

Artysta urodził się w roku 1885 w małej wiosce Kosieczyn nieopodal Zbąszynia jako syn robotnika kolejowego. Po narodzinach kolejnego dziecka rodzina przeniosła się do Wolsztyna. Szybko odkrył w sobie zmysł rzeźbiarski i rozpoczął naukę w zawodzie kamieniarza. Jego talent został dostrzeżony i Towarzystwo Naukowej Pomocy przyznało mu stypendium, dzięki któremu mógł rozpocząć studia w Berlinie, a następnie w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium.

Przez całe życie Marcin Rożek był patriotą. W latach jego młodości rodzina Rożków walczyła ze zniemczonym zapisem nazwiska (Roschek). W czasie I wojny światowej artysta unikał jak mógł służby w zaborczym wojsku, a po jej zakończeniu wstąpił wraz z braćmi w szeregi powstańców, by walczyć o niepodległość Wielkopolski. Wiele z jego prac nacechowanych było symboliką narodową, odnosiły się do polskiej historii i kultury.

Marcin Rożek na ASP

Po odzyskaniu przez ojczyznę wolności aktywnie działał na polu artystycznym i naukowym w Poznaniu, wykładając w przyszłej Akademii Sztuk Pięknych. Swoje prace, zarówno malarskie, jak i rzeźbiarskie, wystawiał na wielu wystawach krajowych i zagranicznych.

W roku 1934 przeniósł się do Wolsztyna, gdzie pracował do wybuchu wojny. Obecnie w jego domu znajduje się muzeum artysty, warto je odwiedzić, będąc w pobliżu. Gdy wybuchła II wojna światowa, od razu zaangażował się w tajną służbę Polsce. Podrabiał niemieckie pieczęcie i dokumenty, pisał i drukował ulotki. Artysta przypłacił to aresztowaniem w roku 1941 i uwięzieniem w niesławnym Forcie VII w Poznaniu.

Marcin Rożek – śmierć w Forcie VII

Bardzo cenił sztukę religijną i jako katolik oddawał piękno naszej wiary zarówno w rzeźbach (np. pomnik Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Kartuzach, zburzony w 1939 roku), jak i obrazach. Niestety większość jego prac została zniszczona w czasie II wojny światowej.

Jego postawa w więzieniu była na wskroś heroiczna. Można śmiało nazwać profesora Rożka męczennikiem za ojczyznę. Nie opuścił współtowarzyszy i nie skorzystał z możliwości ucieczki, jaka się przed nim pojawiła. Także Niemcy będący pod wrażeniem jego talentu chcieli „pomóc” artyście w przetrwaniu tej kaźni. Wystarczyłoby, aby wykonał popiersie Hitlera dla poznańskiego zam­ku królewskiego, a jego sytuacja by się odmieniła. To dałoby mu szansę na przeżycie. Jednak Rożek pozostał niezłomny, odmówił i tym samym przypieczętował swój los. Został wywieziony do obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. Tam zmarł 19 maja 1944 roku.

Twórczość profesora Marcina Rożka charakteryzuje szczerość i prostota, takim też był człowiekiem. W podobny sposób przedwojenny dziennikarz opisał dzieło jego życia – Pomnik Wdzięczności Serca Pana Jezusa. Na zawsze niech ten artysta pozostanie w sercach wdzięcznych Polaków, w szczególności za dar życia dla Polski i dar talentu dla Boga.

Cześć Jego pamięci!

Photo of author

Stanisława

Gamrat

Dziennikarka. Publikuje na tematy Maryjne, odkrywa nieznane miejsca kultu i zapomniane historie o objawieniach Maryi.

Mogą zainteresować Cię też:

5 1 głos
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany