Dla Johna Newmana Duch Święty stoi u początku życia wszelkiego stworzenia i jest jego przyczyną sprawczą oraz formalną. Jak pisał w jednym ze swoich kazań parafialnych: „Błogosławiony Duch (…) zawsze był ukrytą Obecnością Boga w stworzeniu: źródłem życia pośród chaosu, nadającym formę i porządek temu, co na początku było bezkształtne i puste (…). Jest szczególnie nazywany Duchem «życiodajnym», będąc (niejako) Duszą o uniwersalnej naturze oraz Siłą człowieka i zwierzęcia”.
Od czasu tchnięcia iskry Bożej w istoty żywe Bóg nieustannie podtrzymuje je w istnieniu, tak że Duch jest „Podporą” tego istnienia. Wszystko, co piękne, świadczy o Bożej interwencji, ponieważ „Duch przenika Ziemię, strumień i powietrze”. W swej kreatywności Duch ten jest odpowiedzialny w naturze za „kształty, stroje wciąż nowe, kolor, zapach, smak i dźwięk”, w umysłach ludzi zaś za umiejętność uchwytywania sedna rzeczy oraz odkrywania nadzwyczajnych idei.
Charakterystyka działania Ducha Świętego
Działanie Ducha Świętego Newman określał jako „łaskawe” i „miłosierne”. Takie było ono wobec Ludu Izraela, kiedy objawił się jako Duch Mądrości, udzielając mu intelektualnych darów: pouczenia i prorokowania (zob. Wj 31,3-6, Ne 9,20, Lb 11,25). Duch był dla niego „Przewodnikiem wiary” oraz „wewnętrznym Światłem”. Jednak chrześcijanie dostępują jeszcze większego przywileju, dzięki łasce chrztu i Eucharystii.
Wraz z sakramentem chrztu i zamieszkaniem w sercu Ducha Świętego następuje: przemiana ciemności w światło, zastąpienie wód gorzkich źródłem zdrowia i zbawienia (przez co rozumiał wypędzenie diabła), przebaczenie grzechów, w tym grzechu pierworodnego, oraz wypalenie win i nieczystości. Innymi słowy – ochrzczony doświadcza narodzin do nowego życia i odrodzenia ludzkiej natury. Z natury bowiem jesteśmy ślepi i cieleśni, On zaś zaszczepia w nas instynkt do szukania Bożej obecności. Newman uważał ponadto, że Duch Święty w sakramencie chrztu jest naszą „Pieczęcią na dzień odkupienia”, ponieważ „jak garncarz formuje glinę, tak On odciska Boski obraz w nas, współdomownikach Boga”. To właśnie dzięki niej zostaniemy rozpoznani jako dzieci Boga, stworzone na Jego obraz.
Duch Święty i dar Eucharystii
Z kolei wraz z przyjęciem komunii świętej – jak podkreślał Newman w duchu katolickim, choć jeszcze jako anglikanin – Duch Święty jest obecny w sercu ludzkim w sposób nie symboliczny, ale rzeczywisty. Następuje „drogocenne oczyszczenie krwią Chrystusa ze wszystkimi tego różnymi dobrodziejstwami”. To dzięki Duchowi ma miejsce przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Pańską, a dzięki wierze możliwe jest również zjednoczenie duchowe. Dlatego Newman poetycko stwierdzał, mając na uwadze to ostatnie: „Chrystus sam na pokarm jest dany. Wiara stała się kielichem nieba, z którego czerpie się radość z orzeźwiającego napoju Ducha”.
John Henry Newman zauważał, że zesłanie obiecanego Kościołowi Ducha Świętego po Zmartwychwstaniu Chrystusa, umożliwiło jego duchową obecność w sercach chrześcijan i Jego tym większe uwielbienie, a więc przyniosło jeszcze większą bliskość od tej, jak gdyby Jezus wciąż żył na ziemi, ograniczony czasem i miejscem. Obecnie Chrystus „zastępuje siebie swoim Duchem, i to zarówno w Kościele, jak i w duszach poszczególnych chrześcijan”. Duch Święty „odwzorowuje Syna Bożego we wszystkich jego doskonałościach i dziełach” i wydobywa to, co było ukryte przed apostołami za życia Mistrza jako „jaśniejące Światło w Kościele i w poszczególnych chrześcijanach”.
Duch Święty i łaska uświęcająca
Newman łączył zamieszkiwanie w człowieku Ducha Świętego z łaską uświęcającą, to jest z prowadzeniem życia zgodnego z przykazaniami i rozumem panującym nad popędami ciała. Tylko takie samoopanowanie jest prawdziwym naśladowaniem Chrystusa i dzieleniem Jego Ducha oraz świadectwem przynależności do odnowionego stworzenia, i Chrystusa jako nowego Adama. Święty nasz powoływał się w swej refleksji na słowa św. Pawła: „Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy” (Rz 8,9). John Henry wprost nazywał i utożsamiał Ducha Świętego z „Łaską przebywającą w duszy chrześcijańskiej” i porównywał do słodkiej woni, która unosi się pomiędzy załamaniami drogocennej sukni. Przez suknię zaś rozumiał ciało i duszę człowieka.
Jedynie Duch Święty, jego zdaniem, daje poczucie harmonii, wolności i pełni radości (por. J 15,11), ponieważ jest Pokojem, a pokój to czysta wolność i radość, niezmącona przez okoliczności zewnętrzne. Człowiek posłuszny natchnieniom Ducha Świętego daje kształtować Mu swoje serce, tak iż odznacza się ono prostotą oraz promieniującym na innych ciepłem. Taka osoba może kierować się intuicją, ponieważ jest poruszana od wewnątrz mieszkającym w niej Duchem. Inni zaś, którzy oddalili się od Boga, zmuszeni są wypatrywać na zewnątrz odległego światła, tj. śladu Boga, który rozświetli drogę ich życia.
