Nasz Ojciec z nieba. Ojcze nasz cz. 2

Photo of author

Autor: Redakcja

Święta Teresa z Ávili, medytując modlitwę „Ojcze nasz”, zatrzymała się na pierwszym jej słowie. Nie mogła przejść dalej ze względu na ogrom treści, jaki odkryła w tym zwrocie. Ukazuje nam to wyraźnie, że w wyrażeniu „Ojcze nasz, któryś jest w niebie” kryje się głębia, którą Kościół od wieków stara się przybliżać na różne sposoby.

Bóg Ojciec, Cima da Conegliano, ok 1510-1517

Bóg Ojciec, Cima da Conegliano, ok 1510-1517, © Fot. Wikicommons

Kochani Czytelnicy!
91% artykułów na naszej stronie jest dostępnych bez ograniczeń. Nie znaczy to, że nie istnieją koszty ich przygotowania i publikacji. Będziemy wdzięczni za zaprenumerowanie naszego czasopisma albo wsparcie naszej Fundacji. Dziękujemy za zrozumienie.
Redakcja

Święta Teresa z Ávili, medytując modlitwę „Ojcze nasz”, zatrzymała się na pierwszym jej słowie. Nie mogła przejść dalej ze względu na ogrom treści, jaki odkryła w tym zwrocie. Ukazuje nam to wyraźnie, że w wyrażeniu „Ojcze nasz, któryś jest w niebie” kryje się głębia, którą Kościół od wieków stara się przybliżać na różne sposoby.

Święty Tomasz z Akwinu, już na samym początku swoich rozważań na temat tych słów, zwraca szczególną uwagę na ojcostwo Boga. Pisze, że mamy trzy główne powody, aby nazywać Go naszym Ojcem. Pierwszym z nich jest ojcostwo przez stworzenie. Wiemy dobrze z Księgi Rodzaju, że Bóg stworzył człowieka. Nie tylko jednak powołał cały rodzaj ludzki do istnienia, ale uczynił go na swój obraz i podobieństwo, czego nie udzielił innym stworzeniom ziemskim. Dlatego ojcostwo Boga względem człowieka nie oznacza jedynie źródła istnienia, jak w przypadku całej natury. Oznacza także tę szczególną więź duchową, opartą na podobieństwie do Stwórcy, które umożliwia człowiekowi poznawanie prawdy i miłowanie dobra.

Kolejnym powodem jest ojcostwo przez rządzenie, czyli inaczej Opatrzność. Chociaż obejmuje całe stworzenie, to jednak wobec ludzi jest szczególna. Traktuje człowieka nie jak niewolnika, lecz jak syna i dziedzica, obdarzając go wolnością i odpowiedzialnością. Tylko człowiek bowiem jest panem swoich czynów i nie postępuje wyłącznie według konieczności zawartej w swojej naturze, jak to jest w przypadku roślin i zwierząt. Dzięki rozumowi może poznawać dobro i wybierać właściwe środki prowadzące do celu. Dlatego też wobec człowieka Bóg postępuje z łagodnością, cierpliwością i miłosierdziem, jak ojciec wobec dziecka.

Trzeci powód to ojcostwo przez przybranie. Podczas gdy innym stworzeniom Bóg udzielił jedynie ograniczonych darów odpowiadających ich naturze, ludzi obdarzył godnością dzieci Bożych i przeznaczył do udziału w swoim dziedzictwie. To synowskie przybranie nie oznacza jedynie szczególnego wyróżnienia, lecz rzeczywistą więź, dzięki której człowiek staje się uczestnikiem Bożego życia.

Idąc dalej, zobaczmy praktyczne implikacje Bożego ojcostwa. Skoro Bóg jest naszym Ojcem, należy Mu się cześć. Prorok pyta: „Jeśli Ja jestem Ojcem, to gdzie jest moja cześć?” (Ml 1, 6). Oddawanie czci Ojcu obejmuje trzy wymiary. Pierwszy to uwielbienie, które powinno płynąć z serca, a nie tylko z ust, bo „Bóg patrzy na serce” (1 Sm 16, 7). Kolejny to czystość ciała, które jest świątynią Boga: „Chwalcie i noście Boga w ciele waszym” (1 Kor 6, 20). Ostatnim wymiarem jest sprawiedliwość wobec bliźniego, gdyż prawdziwa cześć wyraża się w miłowaniu sprawiedliwości i unikaniu krzywdy. W ten sposób całe życie człowieka – modlitwa, ciało i relacje społeczne – staje się przestrzenią czci dla Ojca.

Naśladowanie i posłuszeństwo

Bóg powołał nas także do tego, aby Go naśladować. Dokonuje się to w trzech aspektach. Najpierw w miłości, która obejmuje całe życie człowieka i jest zakorzeniona w jego sercu: „Bądźcie naśladowcami Bożymi jako synowie najmilsi i postępujcie w miłości” (Ef 5, 1–2). Następnie w miłosierdziu, bo prawdziwa miłość zawsze skłania się ku współczuciu i pomocy drugiemu człowiekowi, „gdyż miłosierdzia chcę, a nie ofiary” (Mt 9, 13). Wreszcie, w dążeniu do doskonałości – lecz nie chodzi tu o lękliwą bezbłędność moralną i absolutną nienaganność w każdym czynie, ale o dojrzewanie w miłości, aby była coraz pełniejsza i czystsza: „Bądźcie doskonali, jak i Ojciec wasz jest doskonały” (Mt 5, 48). W ten sposób chrześcijanin, żyjąc miłością, czyniąc miłosierdzie i wzrastając w doskonałości kochania, odzwierciedla w sobie obraz Ojca.

Czymś równie ważnym jest nasze posłuszeństwo Bogu z trzech powodów. Po pierwsze, powinno wynikać z Jego najwyższego panowania nad światem i nad naszym życiem. Po drugie, przykład daje nam Chrystus, jedyny Syn, posłuszny aż do śmierci krzyżowej, ucząc nas, że posłuszeństwo nie jest znakiem słabości, lecz siłą, która pomaga zwyciężać grzech. Po trzecie, posłuszeństwo jest dla nas pożytkiem i błogosławieństwem, prowadzącym do pełni życia i chwały w Bogu. Łączy więc w sobie uznanie ojcowskiej władzy, naśladowanie Chrystusa i troskę o własne zbawienie.

Miłość i ufność

Z faktu zwracania się do Boga słowami „Ojcze NASZ” możemy wyprowadzić dwa wnioski. Po pierwsze, należy miłować bliźniego, bo skoro wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, to równocześnie względem siebie jesteśmy braćmi: „Kto nie miłuje brata, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi” (1 J 4, 20). Po drugie, należy okazywać szacunek każdemu człowiekowi jako dziecku Boga, „w okazywaniu czci jedni drugich uprzedzając” (Rz 12, 10). Wypełnianie tych zobowiązań przynosi nam samym korzyść, gdyż Chrystus „stał się dla wszystkich, którzy są Mu posłuszni, przyczyną zbawienia wiecznego” (Hbr 5, 9).

Warunkiem koniecznym naszej modlitwy jest ufność: „Niech prosi z wiarą i bez powątpiewania” (Jk 1, 6). Jezus wskazuje jej źródło, mówiąc: „Ojcze nasz”. Nasza ufność opiera się na dobroci Ojca, który daje dobre dary swoim dzieciom, i na Jego wszechmocy, wyrażonej w słowach: „który jesteś w niebie”. Skoro nawet ludzie grzeszni potrafią dawać dobre rzeczy swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec niebieski udzieli Ducha Świętego proszącym Go (por. Łk 11, 13). Dlatego wierzący może z nadzieją kierować ku Niemu swoje prośby, wiedząc, że nie zwraca się do ślepego losu czy bezosobowej siły wyższej, ale do Ojca pełnego miłości i mocy.

Słowa „który jesteś w niebie” przypominają, że Bóg mieszka w chwale, gdzie jest nasza nagroda: „Zapłata wasza obfita jest w niebie” (Mt 5, 12). Mają za zadanie przygotować nasze serce do modlitwy. Dzieje się to na trzy sposoby: słowa te skłaniają nas do naśladowania rzeczy niebiańskich, bo syn powinien upodabniać się do Ojca; wprowadzają nas w kontemplację dóbr duchowych, gdyż myśl człowieka kieruje się ku temu, co jest przez niego kochane i upragnione; oraz wzbudza w nas pragnienie dóbr wiecznych, aby modlitwa była ukierunkowana ku temu, co duchowe, a nie tylko ku przemijającym rzeczom. „Gdzie jest skarb twój, tam będzie serce twoje” (Mt 6, 21). W ten sposób modlitwa uczy nas kierować serce ku wieczności.

Ten sam wers wskazuje także na bliskość Boga. „Niebo” oznacza świętych, w których Bóg mieszka: „Niebiosa głoszą chwałę Boga” (Ps 19, 2). Obecność ta dokonuje się przez wiarę, miłość i wierność przykazaniom: „Jeśli Mnie kto mi­łu­je, będzie przestrzegał nauki mojej, a Ojciec mój umiłu­je go i przyjdziemy do niego i będziemy w nim mieszkać” (J 14, 23). Dlatego modlitwa nie odwołuje się do dalekiej przestrzeni, lecz do obecności Boga w sercach wszystkich wiernych. Widzimy tutaj wyraźnie nie tylko bliskość, ale i przyjaźń Boga wobec człowieka.

Wreszcie, „który jesteś w niebie” oznacza wszechmoc Boga oraz to, że jest ponad całym światem stworzonym. Niebo wskazuje, że Bóg przenika i rządzi całym stworzeniem, a Jego panowanie jest wieczne. Wyrażenie to odrzuca fałszywe mniemania o losie i konieczności, bo nie gwiazdy czy fatum rządzą światem, lecz sam Bóg. Apostoł Paweł przypomina: „Z Niego i przez Niego i dla Niego jest wszystko” (Rz 11, 36). Dzięki temu modlitwa kieruje się do Pana wszystkiego, a nie do ślepego losu. Świadomość tej wszechmocy dodaje modlącemu się pewności, że każda jego prośba dociera do Tego, który naprawdę może wszystko uczynić. 

Ograniczony dostęp

Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego". To wydanie jest wciąż dostępne w sprzedaży, dlatego ma ograniczony dostęp. Nasze czasopisma możesz nabyć w cenie już od 2 zł. Zamów i wspieraj różańcowe inicjatywy!


Mogą zainteresować Cię też:

0 0 głosów
Oceń ten tekst
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments