Człowiek różaniec

Lek w samotnym cierpieniu

Jedna z pielęgniarek bacznie przygląda się cierpiącemu choremu, którego nocą przywieziono karetką do szpitala. Dyżurny lekarz z trudem usiłuje wbić się do żył sędziwego mężczyzny, by wzmocnić jego organizm odpowiednią dawką krwi. Po chwili przybywa jeszcze jeden lekarz, by wspomóc ratowanie pacjenta. Wszyscy podziwiają spokój i cierpliwość emeryta.

PrzeczytajLek w samotnym cierpieniu

Siostry zakonne

Opowieści różańcowe

Przygoda różańcowa numer dwa miała miejsce w Pa­ryżu. Ściśle sprawę ujmując, przygoda przytrafiła się siostrze zakonnej, która mi tę historię opowiedziała. Wracaliśmy metrem do stacji końcowej Porte d’Orléans. Pomieszkiwałem wtedy w tamtej okolicy. Z siostrą zakonną jakoś poznaliśmy się po polskim uśmiechu czy „szczęść Boże”, nie pamiętam, dawno temu to było. Siostra zakon­na raz w tygodniu jeździła tą samą linią metra do prywatnego liceum, gdzie uczyła katechezy. Pewne­go razu – opowiadała mi siostra – jak zwykle wysiadła na stacji końcowej Porte d’Orléans. Ludzi było jakoś mniej niż zawsze i nagle w korytarzu me­tra siostra usłyszała, że ktoś za nią biegnie.

PrzeczytajOpowieści różańcowe

Zakonnice i chłopiec

Opowieści różańcowe

Opowieści różańcowe mam dwie. Obie zagraniczne. Pierwsza z Lewoczy na Spiszu. Spisz aż do rozbiorów należał do Polski. Urocze miasteczka: Lewocza, Kieżmark, Bardejow, Lubownia, Podoliniec, Spiskie Podzamcze, mówię pani, bajka. Później były to Górne Węgry, a teraz jest Słowacja.

PrzeczytajOpowieści różańcowe

Roraty i adwent

Adwent

Pierwsza niedziela adwentu. Świta mi, że powinienem Patrykowi napisać o adwencie. O mszach roratnich o szóstej rano u dominikanów, na które w czasie studiów kiedyś z przyjaciółmi chodziliśmy. Chcę, żeby msza dzisiaj była z dobrym kazaniem.

PrzeczytajAdwent