Sanktuarium w Leżajsku

Podkarpacie, leżące w południowo-wschodniej części naszego kraju, to region o ciekawej i skomplikowanej przeszłości. O jego obliczu zadecydowały wpływy kilku kultur i religii, których zabytki są dzisiaj turystycznymi atrakcjami. 

Leżajsk, położony w północnej części obecnego województwa podkarpackiego, to jedna z regionalnych pereł. Niewielkie, bo liczące zaledwie kilkanaście tysięcy mieszkańców, miasteczko jest pełnym uroku miejscem, gdzie łączą się w parze sacrum i profanum, dobro duchowe i przyjemności cielesne. Ku rzeczywistości nadprzyrodzonej kieruje ludzki umysł potężny zespół kościoła i klasztoru oo. Bernardynów, zaś ku tej drugiej, przyjemnej sferze – znany browar o tradycji sięgającej XVI wieku.

Klasztor bernardynów w Leżajsku

Imponujący w swoich rozmiarach kompleks sakralny w roku 2005 został uznany za pomnik historii. Na mocy rozporządzenia Prezydenta RP status ten jest przyznawany zabytkom o wyjątkowej wartości i znaczeniu dla naszej kultury i historii.

W skład zespołu wchodzi kilka obiektów: kościół pw. Zwiastowania NMP, przylegający doń klasztor, ogrody oraz otaczające wszystko obwarowania. Zasadniczy zrąb całości ukształtowany został w XVII wieku. 

U początków założenia leży historia objawień maryjnych z XVI wieku. Po raz pierwszy miały one miejsce w roku 1560, kiedy to Najświętsza Panienka ukazała się młynarzowi Rychcie, czemu towarzyszyły dziwne zjawiska świetlne, zaobserwowane niedaleko leżajskiego centrum przez pastuszków. Jednak tamte wydarzenia przeszły bez większego echa. Inaczej było trzydzieści lat później, kiedy ponownie doszło do objawień, i to w tym samym miejscu. Tym razem Maryja ukazała się Tomaszowi Michałkowi, pracownikowi browaru. Mężczyzna usłyszał nakaz, by pójść przed oblicze leżajskich radnych i zażądać wybudowania kościoła tam, gdzie doszło do nadprzyrodzonych wydarzeń. 

„Tu Boga swego à syna mego chwałę y pomoc moje poznacie. Tom sobie miejsce obrała, abym na nim ludzi ratowała y przed sijnaczkiem zastępowała. Jdzze tedy do starszego co iest dozorcą miasta tego, powiedz mu, iż syna mego iest ta wola, aby imieniem moim kościół mi thu zbudowali, wktorem by ludzie modliąc, mogli otrzymać przes mię tho czegoby żądały”.

Słowa Maryi napełniły go lękiem. W dodatku nikt nie dał mu wiary. Ksiądz Wojciech Wyszograd, proboszcz i zarazem członek rady miejskiej, zabronił mu mówić o objawieniach. Na krótki czas Michałek znalazł się w więzieniu. Jednak przeszedł wewnętrzną przemianę. Już się nie bał tak, jak na początku. Odważnie zaczął mówić wszystkim o tym, co go spotkało i domagać się realizacji polecenia Maryi. 

W dalszym ciągu kwestionowano prawdziwość objawień. Wskazywano na brak funduszy oraz na rzekomy bezsens budowania kościoła w znacznej odległości od miasta. Za radą byłego burmistrza, Grzegorza Strykowskiego, Michałek w miejscu objawień powiesił krucyfiks. Szybko zaczęli się tam schodzić wierni, aż w końcu ks. Wyszograd kazał podpalić krzyż, jakoby w celu zapobieżenia niekontrolowanym zgromadzeniom, sprzyjającym szerzeniu się rozmaitych herezji. Wtedy stał się kolejny cud. Ogień nie zdołał strawić pasyjki – czyli figury Chrystusa. Dzisiaj znajduje się ona w gablocie za głównym ołtarzem bazyliki. 

Klasztor bernardynów w Leżajsku – film

 

Wydarzenie to sprawiło, że objawienia w Leżajsku zaczęły budzić coraz szersze zainteresowanie. Wkrótce potem na miejscu objawień stanęła niewielka kapliczka, ufundowana przez jedną z leżajskich mieszczek, Reginę Pisarską. Niewielki budynek nie wystarczał na potrzeby rozwijającego się kultu, toteż szybko został powiększony do rozmiarów drewnianego kościoła, którego fundatorem był miejscowy dzierżawca włości starościńskich, Kacper Głuchowski. Świątynię, pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny, konsekrował w 1598 roku arcybiskup lwowski Dymitr Sokoliński. 

Początkowo gospodarzami sanktuarium byli zakonnicy ze zgromadzenia bożogrobców (już wcześniej obecni w Leżajsku). Dynamiczny rozwój nowego sanktuarium przerósł jednak ich możliwości i już w 1602 roku zwrócili się z prośbą do biskupa przemyskiego, Macieja Pstrokońskiego, by ten przekazał je w ręce ojców bernardynów, posiadających już klasztor w Przeworsku. Tak się też stało i w roku 1608 leżajski kościół znalazł się w rękach nowych zarządców. 

Obecny kościół wraz z klasztorem został ufundowany przez starostę leżajskiego Łukasza Opalińskiego i jego żonę Annę. Miało to być wotum wdzięczności za zwycięstwo nad głośnym wówczas buntownikiem – Stanisławem Stadnickim, zwanym „Diabłem Łańcuckim”. Budowla powstawała pod kierownictwem włoskiego budowniczego, Antonia Pellaciniego, i jego ucznia, Szymona Sarockiego. Przed przybyciem w rejon Podkarpacia cudzoziemski mistrz pracował w Lublinie i jest zaliczany do tzw. młodszej generacji muratorów lubelskich, słynnych w tamtym okresie. 

Królowa Różańca Świętego – czasopismo
Zamów to wydanie "Królowej Różańca Świętego"!

…i wspieraj katolickie czasopisma!

Ograniczony dostępTo tylko fragment artykułu…

Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego"

To wydanie jest wciąż dostępne w sprzedaży, dlatego ma ograniczony dostęp. Możesz nabyć w bardzo niskiej cenie (wydania bieżące za 4,90 zł, a archiwalne już od 2 zł).

Zamówiając wspierasz różańcowe inicjatywy. Zapraszamy!

Agata Witkowska

4.5 2 głosów
Oceń ten tekst!

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Czy podoba Ci się ten tekst? – Zostaw opinię!x
()
x