Kochani Czytelnicy!

Letni numer „Królowej Różańca Świętego” nie zapowiał się nadzwyczajnie. Ot, praca jak zawsze, kilkanaście zarwanych nocy, wzmożony wysiłek w upale. Nic, czego nie można by wytrzymać. Wszystko szło w dobrym kierunku, do czasu… Karetka i oddział intensywnej opieki medycznej skutecznie przerwały bieg prac. Nie tylko plan wydawniczy nowego numeru stanął na krawędzi przepaści… 

Przeczytaj